Pokazywanie postów oznaczonych etykietą military fantasy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą military fantasy. Pokaż wszystkie posty

12 lipca 2026

[recenzja] Robert M. Wegner „Niebo ze stali” – Wojna dobrych ludzi

„Niebo ze stali” Roberta M. Wegnera to pierwsza pełnoprawna powieść w serii „Opowieści z meekhańskiego pogranicza” kontynuująca opowieść o bohaterach, których poznaliśmy w zbiorach opowiadań „Północ–Południe” i „Wschód–Zachód”. Widać w niej, że autor ma szerszy pomysł na świat Meekhanu, jak i na wyzwania, które stawia przed stworzonymi przez siebie różnorodnymi postaciami.


24 maja 2026

[recenzja] Robert M. Wegner „Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Wschód–Zachód” – Meekhański tygiel

Drugi tom opowiadań Roberta M. Wegnera zatytułowany jest „Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Wschód–Zachód” i wprowadza nas głębiej w oryginalne uniwersum fantasy, tym razem przybliżając nam sytuację na wschodniej i zachodniej granicy imperium. Poznajemy tu słynny czaardan generała Genno Laskolnyka, który patroluje obrzeża Meekhanu oraz złodzieja Altsina Awendeha, który próbuje przetrwać w portowym mieście Ponkee-Laa.


11 kwietnia 2026

[recenzja] Robert M. Wegner „Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ–Południe” – Meekhańczykiem być

Twórczość Roberta M. Wegnera śledzę z uwagą od 2009 roku, gdy ukazał się jego pierwszy zbiór opowiadań „Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ–Południe”. Myślę, że nie tylko mi przypadł do gustu jego ekscytujący sposób prowadzenia narracji oraz oryginalny pomysł na świat przedstawiony, więc nie tylko ja ucieszyłam się z nowego wydania wspomnianej książki – w dodatku z piękną okładką. A z jakich jeszcze powodów ponowna lektura była dla mnie sporą przyjemnością, a przede wszystkim dlaczego warto zapoznać się z tym utworem, wyjaśniam w niniejszej recenzji. 

 

18 stycznia 2026

[recenzja] Robert M. Wegner „Dusza pokryta bliznami” – Bogowie i ludzie

Siedem lat oczekiwania na kolejny tom „Opowieści z meekhańskiego pogranicza” zdecydowanie zaostrzyło czytelnicze apetyty i być może jest to jeden z powodów, dla których po lekturze „Duszy pokrytej bliznami” Roberta M. Wegnera można poczuć pewien niedosyt. Mając w pamięci znakomicie napisany piąty tom, „Każde martwe marzenie”, rewelacyjnie prowadzący cztery główne nici fabularne i ujawniający zaskakujące prawdy o świecie – jego historii, bogach i magii, spodziewałam się podobnego poziomu konfliktu i zdecydowanych działań dobrze poinformowanych bohaterów. Owszem, występuje tu jeden umiejętnie sportretowany czarny charakter i bogini z interesującą przeszłością, ale są też elementy, które w mojej ocenie nie za dobrze się bronią.


13 kwietnia 2024

[recenzja] Feliks W. Kres „Szerń i Szerer. Zima przed burzą” – Początek końca

Niestety, to już nieodwołalne – „Szerń i Szerer. Zima przed burzą” to ostatnia powieść fantasy, która wyszła spod pióra Feliksa W. Kresa. Czytałam ją więc z radością podszytą smutkiem, po raz jedenasty zanurzając się w niezwykłym świecie, który staje przed największym wyzwaniem w swojej dotychczasowej historii.


17 grudnia 2022

[recenzja] Feliks W. Kres „Najstarsza z Potęg” – Czas zmian

Nieoczekiwane odejście Feliksa W. Kresa pogrążyło w smutku wielu fanów polskiej fantastyki, w tym także mnie, na otarcie łez została nam jednak twórczość Mistrza, w tej chwili w postaci dziesiątego tomu cyklu Księga Całości, zatytułowanego Najstarsza z Potęg. Na pierwszy plan wysuwają się tu flota i polityka oraz Ridareta i Raladan, którzy mają do załatwienia wiele istotnych spraw. 

 

Od tego, co już zrobiliśmy, ważniejsze jest, co jeszcze zrobimy (s. 132).

 

20 sierpnia 2022

[recenzja] Steven Erikson „Bóg nie jest chętny” – Podążając za niewinnością

Jako fanka Stevena Eriksona nie mogłam przejść obojętnie obok jego najnowszej książki – Bóg nie jest chętny. Jest to pierwszy tom trylogii umiejscowionej w północno-zachodniej Genabackis, a zatytułowanej Pierwsza opowieść o świadkach, którą od finału Malazańskiej Księgi Poległych dzieli około kilkunastu lat. I może przypaść do gustu nie tylko miłośnikom tego autora, bo moim zdaniem to jego najbardziej przystępnie napisana powieść.



05 marca 2022

[recenzja] Feliks W. Kres „Pani Dobrego Znaku. Wieczne Cesarstwo” – Wojna marzeń

Po szóstej części Księgi Całości Feliksa W. Kresa zatytułowanej Pani Dobrego Znaku. Wieczne Cesarstwo spodziewałam się wiele, ale nie aż takiej dawki military fantasy, która przyćmiła inne obecne tu wątki, dlatego też raczej nie zostanie moją ulubioną powieścią w tej serii. Prym nadal wiedzie u mnie Król Bezmiarów, który w równym stopniu rozwijał świat, fabułę i bohaterów.



11 grudnia 2021

[recenzja] Feliks W. Kres „Pani Dobrego Znaku. Wieczny pokój” – Narodziny legendy

Na piątą część Księgi Całości Feliksa W. Kresa czekałam z ogromnym zaciekawieniem, bo wielu fanów autora mówiło mi, że to ich ulubiona pozycja tej serii fantasy. I po zapoznaniu się z pierwszym tomem Pani Dobrego Znaku, czyli Wiecznym pokojem wreszcie rozumiem, dlaczego mają o niej tak dobre zdanie. Co więcej, mi również niezwykle przypadł do gustu pomysł na fabułę i sposób jego realizacji. Z wydaniem ostatecznej opinii o całości wstrzymam się jeszcze do czasu przeczytania kontynuacji, ale jest duża szansa, że dołączę do grona gorących zwolenników historii o niezwykłej przemianie pewnej niewolnicy.


12 czerwca 2021

Ocean opowieści – Feliks W. Kres „Król Bezmiarów”

Choć od pierwszego wydania Króla Bezmiarów w 1992 roku upłynęło już prawie 30 lat, to tekst nadal zachwyca wartką akcją, wielowarstwową fabułą, pomysłową konstrukcją świata i oryginalnymi bohaterami. Aż trudno uwierzyć, że tak dobra powieść fantasy powstała w Polsce przed dotarciem na nasz rynek Stevena Eriksona, George'a R.R. Martina czy Brandona Sandersona i ogólnoświatową modą na fantastykę. Możecie być też zaskoczeni faktem, że nie jest to bezpośrednia kontynuacja Północnej granicy, bo autor zabiera nas tu na południe swojej krainy – a konkretnie na jej morza i wyspy, a do tego historia jest znacznie dłuższa od swojej poprzedniczki, bo liczy sobie ponad 700 stron. 

 


10 kwietnia 2021

Preludium konfliktu – „Północna granica” Feliksa W. Kresa

Warto wiedzieć, że Feliks W. Kres to istotna postać w historii polskiej fantastyki – w czasach, gdy w naszym kraju królowała fantastyka socjologiczna, a jej fani pomieściliby się w niewielkiej konwentowej szkole, odważył się bowiem napisać opowiadanie fantasy zatytułowane Mag. Okazało się ono na tyle dobre, że jako pierwszy reprezentant tego gatunku zostało opublikowane w Fantastyce w 1983 roku. Jakiś czas później autor zaczął zaś pisać jedną z najsłynniejszych polskich serii fantasy – Księgę Całości, a recenzowana tu przeze mnie Północna granica jest jej pierwszym tomem. A dobra wiadomość jest taka, że można śmiało brać się już za czytanie całego cyklu, bo pisarz po dłuższej przerwie wrócił do tworzenia cyklu i pisze właśnie finałowe woluminy.