Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fantazmaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fantazmaty. Pokaż wszystkie posty

25 lutego 2023

[recenzja] Marcin Moń „Bogowie i pielgrzymi” – Obcy i ludzie

Niezmiernie mnie cieszy, że w tym roku Fantazmaty wracają do regularnego wydawania swoich zbiorów, a swoją działalność rozpoczęły z przytupem, bo od chwytających za gardło Bogów i pielgrzymów Marcina Monia. Ja po przeczytaniu jego sześciu znakomicie przemyślanych opowiadań, głównie z nurtu science fiction, zawierających też szczyptę horroru, z niecierpliwością czekam na kolejne utwory spod jego pióra. A czym tak skutecznie ujął mnie autor? O tym piszę rzecz jasna w niniejszej recenzji.


28 października 2021

[recenzja] antologia Fantazmatów „Raz jeszcze w wyłom” – O co warto kruszyć kopie

Raz jeszcze w wyłom to kolejna warta przeczytania antologia Fantazmatów, tym razem zawierająca sześć opowiadań poświęconych szeroko rozumianej wojnie, czy też prowadzeniu różnego rodzaju bitew i potyczek. Dominuje w niej gatunek fantasy, choć znajdziecie tu także przedstawicieli science fiction oraz groteski. 

 


20 listopada 2019

Pomiędzy życiem a śmiercią – antologia Fantazmatów „Umieranie to parszywa robota”

Choć kolejna antologia Fantazmatów zatytułowana jest Umieranie to parszywa robota, to jej czytanie należy do zdecydowanie przyjemnych zajęć. Spodziewałam się tu niezbyt lekkiej lektury, ale zaskoczyło mnie, jak różnorodne i pomysłowe podejście do tematu zaprezentowali tu autorzy, szczególnie pod względem miejsc i istot znajdujących się pomiędzy życiem a śmiercią. Dlatego też sądzę, że zebranych w tym tomie dwadzieścia opowiadań przypadnie do gustu wielu rozmaitym wyobraźniom. A znajdziecie tu między innymi sporą porcję science fiction, z technologiami, które pokonały śmierć, między innymi w postaci inteligentnego cyberpunka, a także elementy dystopii i fantasy oraz szczyptę humoru, kryminału i grozy. Tradycyjnie podzieliłam zawarte tu utwory na kategorie, by przybliżyć Wam pomysły pisarzy, zaś na czerwono zaznaczyłam te tytuły, które według mnie są szczególnie warte uwagi. 

Ilustracja z okładki antologii autorstwa Diany Franco Campos

18 czerwca 2019

Legendarny zawrót głowy – zbiór opowiadań „Ja, legenda”

Ja, legenda, kolejny po Dragonezie przygotowany przez Fantazmaty zbiór, tym razem zawierający aż 25 opowiadań fantastycznych udowadnia, że ta niezwykła ekipa ma wyjątkowo dobrą rękę do krótkich form prozaicznych. Każdy znajdzie tu coś dla siebie – są akcja i emocje, refleksja i napięcie, nawiązania do utworów muzycznych, malarskich, teatralnych, gatunki od hard sf przez postapo, fantasy do parodii i opowieści sowizdrzalskiej. A wszystko z jednym, tytułowym motywem przewodnim – legendą, która zyskuje tu całą paletę znaczeń. Aby przybliżyć Wam tę antologię, jak zwykle staram się uszeregować utwory pod kątem dominującego w nich elementu.

PRZYGODOWO

Zacznę od dwóch opowiadań, które wyjątkowo spodobały mi się pod względem umiejętnego budowania oryginalnego świata, wciągającej fabuły i wyrazistych bohaterów: Kilka rzeczy do zrobienia Krzysztofa Górskiego i Louise Magdaleny Wilk. Pierwsze z nich to historia chłopaka porwanego przez smokopodobnego stwora oraz siostry, która rusza mu na ratunek. A obserwuje ich dwóch tajemniczych mężczyzn. Pomysł na świat i fabułę całkowicie zawładnął moją wyobraźnią i chcę koniecznie dowiedzieć się, co było dalej! Palce lizać! Zaś Louise to siedemnastoletnia dziewczyna, która wraz ze swoim nietypowym kotowatym towarzyszem znajduje się w niezłych tarapatach. Koncept na bohatera i jego umiejętności jest tak dobry, że ma potencjał fabularny na całą powieść. Pani Magdo, proszę koniecznie kontynuować tę historię, z pewnością po nią sięgnę! Prawdziwa przygodowa perełka!



03 lutego 2019

Smokocepcja - antologia Fantazmatów "Dragoneza"

Rok 2019 dopiero się zaczął, a ja już znalazłam mocnego kandydata na ulubiony zbiór opowiadań, czyli Dragonezę. Znajdziecie w niej 20 poświęconych smokom utworów zebranych i zredagowanych przez znakomity zespół Fantazmatów. Panują tu różnorodne nastroje – od filozoficznego, przez emocjonalny do humorystycznego, odmienne style – przygodowy, historyczny czy horrorowaty, a przede wszystkim pojawia się cała plejada niezwykłych smoków i istot im podobnych, pochodzących z legend, opowieści religijnych czy też tych z innych światów lub planet. Ja bawiłam się przy lekturze doskonale, a czemu z czystym sumieniem mogę polecić Wam tę antologię, piszę poniżej, podejmując próbę uszeregowania tematycznego zebranych tu utworów.


01 września 2018

O groźnych tajemnicach oraz magicznych końcach i początkach

Prężna ekipa Fantazmatów, znana z tematycznych zbiorów starannie zredagowanych opowiadań, tym razem przygotowała dla nas poprawione i odświeżone Opowieści niesamowite Marcina Rusnaka, z jednym premierowym utworem. Tomik zawiera w sumie trzynaście tajemniczo-fantastycznych historii w większości napisanych w latach 2008-2013.

KSIĘGA KOŃCA

Nazwana jak sam autor mówi przewrotnie, bo znajdziecie tu równie równie dużo opowieści o końcach, jak i początkach, albo też obu jednocześnie. A co szczególnie zasługuje na uwagę, na pierwszym planie występują rozliczne, niezwykłe tajemnice do odkrycia.

Zaginięcie Benedicta Constantine'a, czyli najnowsze tu opowiadanie pochodzące z 2015 roku, wprowadza nas w wielorasowy świat fantasy, do cesarstwa Alfheimu, miasta Lyonesse. Główny bohater, a zarazem narrator to ork służący nieco znudzonemu bogatemu elfowi, Helionowi Fairburnowi. Tak więc gdy do ich drzwi puka Desmond Aiksen i prosi o pomoc w znalezieniu słynnego malarza, nie wahają się ani chwili, by ruszyć do akcji. Wątki detektywistyczne przeplatają się tu zgrabnie z magicznymi i politycznymi, a rozwiązanie zagadki jest zaiste pomysłowe. I ma coś wspólnego z Nieumarłą Rzeszą.

Kolejny utwór sprawił mi sporą niespodziankę, bo jest dedykowany... radiowcowi Chrisowi z jednego z moich ulubionych seriali z początku lat 90-tych Przystanek Alaska, pamiętacie go jeszcze? Kołysanki dla umarłych, przewrotnie optymistyczne w swoim przesłaniu, utrzymane są w klimacie postapo i rewelacyjnie pokazują, jaką nieocenioną wartość może mieć dobrze poprowadzona audycja radiowa.