Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horror. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horror. Pokaż wszystkie posty

12 października 2025

[recenzja] Romuald Pawlak „Smoczy ogień” – Smoki, demony, skarby i rycerze

Bogata wyobraźnia Romualda Pawlaka tworzy nie tylko znane nam z serii „Dom Krastów” interesujące światy fantastycznonaukowe, ale także miniuniwersa fantasy, które znajdziemy w tomie opowiadań „Smoczy ogień”.


17 lipca 2025

[recenzja] Henry Kuttner „Wszystko jest iluzją” – Ciekawość to pierwszy stopień do piekła

Lektura „Czytelniku, nienawidzę Cię!” sprawiła mi sporo czytelniczej frajdy, więc z chęcią sięgnęłam po kolejny zbiór opowiadań Henry'ego Kuttnera, który został wydany w serii „Wehikuł czasu”. Tym razem zawiera on nie tylko utwory fantastycznonaukowe, ale także opowiadania z elementami fantasy oraz horroru.

28 października 2024

[recenzja] John Wyndham „Kukułcze jaja z Midwich” – Igraszki ewolucji

John Wyndham wyrasta na moje tegoroczne odkrycie w dziedzinie science fiction, bo bardzo spodobały mi się jego wizjonerskie powieści „Dzień tryfidów” i „Poczwarki”, ale to napisane w 1957 roku „Kukułcze jaja z Midwich” zrobiły na mnie największe wrażenie. A co było tego powodem, opisuję w niniejszej recenzji.


23 lipca 2024

[recenzja] John Wyndham „Dzień tryfidów” – Roślinna apokalipsa

Powieść science fiction z 1951 roku „Dzień tryfidów” Johna Wyndhama zdecydowanie zasługuje na uwagę ze względu na oryginalny pomysł na tytułowe roślinne istoty, które w tajemniczy sposób rozpleniły się po całej Ziemi, niemal przejmując nad nią kontrolę.

15 lipca 2023

[recenzja] Justyna Hankus „Dwie i pół duszy” – Odwieczna spirala zła

Wszystkie książki wydawane przez Powergraph są jedyne w swoim rodzaju, nie inaczej jest w przypadku powieści Justyny Hankus „Dwie i pół duszy”, która reprezentuje rzadko spotykany gatunek folk noir. I z pewnością wywrze wręcz piorunujące wrażenie na wrażliwych czytelnikach.


25 lutego 2023

[recenzja] Marcin Moń „Bogowie i pielgrzymi” – Obcy i ludzie

Niezmiernie mnie cieszy, że w tym roku Fantazmaty wracają do regularnego wydawania swoich zbiorów, a swoją działalność rozpoczęły z przytupem, bo od chwytających za gardło Bogów i pielgrzymów Marcina Monia. Ja po przeczytaniu jego sześciu znakomicie przemyślanych opowiadań, głównie z nurtu science fiction, zawierających też szczyptę horroru, z niecierpliwością czekam na kolejne utwory spod jego pióra. A czym tak skutecznie ujął mnie autor? O tym piszę rzecz jasna w niniejszej recenzji.


14 maja 2022

[recenzja] Miejskie cuda i ludzkie oblicza – „Niebezpieczeństwa palenia w łóżku” Mariany Enríquez

Z literatury fantastycznej najrzadziej sięgam po horrory, bo w moim odczuciu rzadko kiedy mają coś istotnego do przekazania. Tym przyjemniejszym zaskoczeniem okazała się dla mnie twórczość Mariany Enríquez, która dostarcza szerokiego pola do interpretacji i przemyśleń na temat istoty człowieczeństwa. Dlatego też bez wahania sięgnęłam po najnowszą książkę jej autorstwa, która zawiera aż dwa tomy opowiadań – najnowszy, nominowany do nagrody Bookera Niebezpieczeństwa palenia w łóżku oraz reedycję wcześniejszego zbioru To, co utraciłyśmy w ogniu. Po wcześniejszej lekturze Naszej części nocy oczekiwałam po tej autorce niepokojącej, dotykającej duszy prozy i właśnie taką otrzymałam. Niniejszą recenzję podzieliłam na dwie części – każdą poświęcając jednej antologii.