Z literatury fantastycznej najrzadziej sięgam po horrory, bo w moim odczuciu rzadko kiedy mają coś istotnego do przekazania. Tym przyjemniejszym zaskoczeniem okazała się dla mnie twórczość Mariany Enríquez, która dostarcza szerokiego pola do interpretacji i przemyśleń na temat istoty człowieczeństwa. Dlatego też bez wahania sięgnęłam po najnowszą książkę jej autorstwa, która zawiera aż dwa tomy opowiadań – najnowszy, nominowany do nagrody Bookera Niebezpieczeństwa palenia w łóżku oraz reedycję wcześniejszego zbioru To, co utraciłyśmy w ogniu. Po wcześniejszej lekturze Naszej części nocy oczekiwałam po tej autorce niepokojącej, dotykającej duszy prozy i właśnie taką otrzymałam. Niniejszą recenzję podzieliłam na dwie części – każdą poświęcając jednej antologii.
Od najmłodszych lat jestem właścicielką głodnej wyobraźni – którą nakarmić mogły tylko Opowieści z Narnii, a potem Diuna, Ziemiomorze, czy Malazańska Księga Poległych. Nic więc dziwnego, że zostałam absolwentką polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim, a pracę magisterską poświęciłam czytelniczej definicji fantasy. Na moim blogu znajdziecie recenzje książek fantasy i science fiction, powieści historycznych, a od czasu do czasu także dobrego kryminału. Smacznego czytania!
14 maja 2022
[recenzja] Miejskie cuda i ludzkie oblicza – „Niebezpieczeństwa palenia w łóżku” Mariany Enríquez
15 czerwca 2021
Dziedzictwo Ciemności – „Nasza część nocy” Mariany Enríquez
Publikacje wydawnictwo Echa są niezwykle oryginalne i łączą w sobie wiele różnorodnych gatunków, wśród których pierwsze skrzypce gra rzecz jasna fantastyka, a autorzy garściami czerpią inspirację ze swoich lokalnych kultur – w przypadku Czarnego Lamparta, Czerwonego Wilka Marlona Jamesa dominowały klimaty afrykańskie, zaś Nasza część nocy pisarki i dziennikarki Mariany Enríquez zabiera nas do okraszonej niepokojącą grozą Argentyny drugiej połowy XX wieku, a przy tym serwuje pozostającą w pamięci opowieść o tym, co w życiu istotne.

