Jaka książka jest idealna dla głodnej wyobraźni? Taka, która jednocześnie zapewnia rozrywkę oraz solidną porcję refleksji. A tak się składa, że oba te elementy zostały smakowicie zaserwowane przez Martę Sobiecką w „Kaori”, wciągającej cyberpunkowej powieści, której tytułową bohaterką jest japońska policjantka z wydziału cyberprzestępczości. I aż trudno mi uwierzyć, że to już mój piętnasty patronat, a zarazem pierwszy, w którego przypadku moja polecajka została wydrukowana na okładce.
Od najmłodszych lat jestem właścicielką głodnej wyobraźni – którą nakarmić mogły tylko Opowieści z Narnii, a potem Diuna, Ziemiomorze, czy Malazańska Księga Poległych. Nic więc dziwnego, że zostałam absolwentką polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim, a pracę magisterską poświęciłam czytelniczej definicji fantasy. Na moim blogu znajdziecie recenzje książek fantasy i science fiction, powieści historycznych, a od czasu do czasu także dobrego kryminału. Smacznego czytania!
06 kwietnia 2024
[recenzja] Brandon Sanderson „Yumi i malarz koszmarów” – Wyczuć tusz, zrozumieć kamień
Już dawno omal nie zarwałam nocy, by poznać zakończenie książki. A powieść, która była tego przyczyną, to pierwszy z tajnych projektów Brandona Sandersona osadzony w cosmere, czyli fantasy „Yumi i malarz koszmarów”.
13 czerwca 2023
[recenzja] Maja Lidia Kossakowska „Takeshi 3. Pałac umarłych” – W szprychach koła przemian
Takeshi 3. Pałac umarłych to niestety ostatnia książka, która została napisana przez Maję Lidię Kossakowską, a dla mnie przeczytanie jej było swego rodzaju pożegnaniem z autorką, którą polubiłam przede wszystkim za interesująco prowadzone wątki anielskie oraz szamańskie. I mogę od razu Wam powiedzieć, że w porównaniu do drugiego tomu cyklu o honorowym roninie ten jest zdecydowanie bardziej angażujący.
08 czerwca 2023
[recenzja] Maja Lidia Kossakowska „Takeshi 2. Taniec tygrysa” – Zmagając się z dżosem
Takeshi 2. Taniec tygrysa Mai Lidii Kossakowskiej to oczywiście bezpośrednia kontynuacja powieści Takeshi. Cień Śmierci (moją recenzję tej książki przeczytacie tu) i zarazem drugi z trzech tomów serii o honorowym roninie. Przede wszystkim przybliża nam coraz bardziej skomplikowaną sytuację w latynoskiej Antilii oraz zarysowuje konflikt, który ze strony na stronę przybiera na sile.
04 czerwca 2023
[recenzja] Maja Lidia Kossakowska „Takeshi. Cień Śmierci” – Taki dżos
Maja Lidia Kossakowska w swojej twórczości zabierała nas do przeróżnych ekscytujących światów – przepełnionych anielskimi problemami, czy też pokazujących losy młodszych i starszych szamanów – a tuż przed swoim zbyt wczesnym odejściem pracowała nad ostatnim tomem przygód neosamuraja Takeshiego. Jego wydanie jest więc dla mnie idealnym momentem, by nadrobić całą serię i przybliżyć ją Wam w trzech kolejnych recenzjach – ta poświęcona jest oczywiście jej pierwszemu tomowi, zatytułowanemu Takeshi. Cień Śmierci.
23 maja 2023
[recenzja] Marta Sobiecka „Chindōgu” – Pułapki przyszłości
Powieść mozaikowa Chindōgu Marty Sobieckiej jest udaną kontynuacją cyberpunkowego tomu opowiadań Algorytm życia. Znana już czytelnikom policjantka Kaori Nakamura prowadzi kolejne sprawy, w których kluczową rolę odgrywają nowoczesne technologie i ludzie, którzy się nimi posługują w bardziej lub mniej moralny sposób. Nie zabrakło tu oczywiście czysto japońskiego klimatu z wieloma zachwycającymi smaczkami.
20 maja 2023
[recenzja] Marta Sobiecka „Algorytm życia” – Sprawa przyszłości
Algorytm życia Marty Sobieckiej to pięć opowiadań osadzonych w Japonii niedalekiej przyszłości, w świecie wkraczającym w erę cyberpunka, których główną bohaterką jest policjantka Kaori Nakamura. To świetna propozycja nie tylko dla miłośników kultury i filozofii Kraju Kwitnącej Wiśni, ale przede wszystkim dla fanów dającego do myślenia science fiction.
19 lutego 2022
[recenzja] Arkady Saulski „Bitwa Nieśmiertelnych” – Pożegnanie z kataną
Bitwa Nieśmiertelnych Arkadego Saulskiego zamyka utrzymaną w japońskich klimatach trylogię Zapiski stali i skupia się na ostatecznej rozgrywce pomiędzy honorowymi Nippończykami a groźnymi Mandukami.
31 lipca 2021
Kataną i magią – Arkady Saulski „Pani Cisza”
Pani Cisza Arkadego Saulskiego to drugi tom trylogii Zapiski stali inspirowanej kulturą japońską i bushido. Poznajemy w niej kolejne przygody samotnego samuraja Kentaro, które tym razem toczą się na ziemiach klanu Nagata, atakowanych przez siły klanu Węża. (A na recenzję pierwszego tomu zatytułowanego Czerwony Lotos zapraszam tu.)
20 marca 2021
Skąpany w szkarłacie – Arkady Saulski „Czerwony Lotos”
Po serii książek postapokaliptycznych zapragnęłam zmienić nieco ponury nastój i sięgnąć po obiecujący Czerwony Lotos Arkadego Saulskiego, by zanurzyć się w żywe, japońsko-samurajskie klimaty. Powieść okazała się rozrywkowym strzałem w dziesiątkę, bo dynamiczna fabuła wciągnęła mnie już od pierwszych stron, kilkukrotnie zaskoczyła i trzymała w ekscytującym napięciu do samego finału.
03 czerwca 2018
Dzieci Pana Izanagi i Pani Izanami
W pierwszych dwóch tomach Wojny lotosowej, Tancerzach burzy i Bratobójcy, Jay Kristoff brawurowo podszedł do tematu japońskiego steampunka, powodując przyspieszenie tętna u niejednego czytelnika. Głosząca kres to zamknięcie tej ekscytującej serii, na które czekałam zapewne nie tylko ja.
W zrujnowanej stolicy Hiro i kierująca nim Gildia przygotowują się do ofensywy na Shimę, w której główną rolę ma odegrać przerażająco wielki mechaniczny Miażdżyciel, obsługiwany między innymi przez Kina. A ponieważ uzurpatorzy trzymają w niewoli daimyo klanu Feniksa, mają do dyspozycji także całą jego powietrzną flotę. Klan Smoka postanawia się bronić, jednak sytuację komplikuje armia gaijinów, która niespodziewanie dokonuje inwazji na ich fortecę. Kagé po zniknięciu Daichiego nie potrafią znaleźć wspólnego frontu, więc Yukiko odchodzi z grupą zwolenników, udając się do stolicy klanu Lisa – Yamy. Co gorsza, opętaną zemstą Kaori informuje Gildię, że mają w swoich szeregach buntowników, co wielu z nich przypłaca życiem. Napięcie sięga zenitu, a konflikt zdecyduje o obliczu świata na następnych kilka pokoleń...
Ten tom wyjaśnia wiele zagadek – kim są Inkwizytorzy i jakie są ich cele, jakie są intencje Kina, a także gdzie mieszkają arashitory i jak są zorganizowane, dlaczego Buruu jest nazywany bratobójcą, czemu gaijini uderzają dopiero teraz, i wreszcie co oznacza różowe oko Hany. Przy czym jak na młodzieżówkę wydarzenia są bardzo krwawe, a ilość zwrotów akcji przyprawia o zawroty głowy. Autor zgrabnie zamyka wątki pootwierane w poprzednich częściach i właściwie każdy bohater dostaje swoje dość satysfakcjonujące zakończenie, i nic a nic przy tym nie szkodzi, że niektórzy z nich przemieszczają się po krainie z prędkością fabularną. Co więcej, pisarz pokazuje zupełnie różne typy heroizmu – bardziej idealistyczną i pozytywną Yukiko, nieco mrocznego Yoshiego, upartą Kaori, czy poświęcającego się dla sprawy Daichiego. Wreszcie widać, że cała kraina i jej sąsiedzi mają wpływ na historię, a jeden zbieg okoliczności czy decyzja mogą przesądzić o ich zwycięstwie lub klęsce.
To utwór napisany z wielkim rozmachem, jeżeli poprzednie tomy trzymały Was w napięciu, ten doprowadzi Was tempem i ilością niespodziewanych wydarzeń na skraj zawału. Nawet, jeżeli można domyślić się niektórych rozwiązań, to zapewniam, że i tak Jay Kristoff niejeden raz Was zaskoczy. I do tego całkiem elegancko serwuje morał płynący z niniejszej opowieści w pięknym przemówieniu jednej z centralnych postaci: Prawdziwe przesłanie jest takie: otchłań żyje w nas. W naszej chciwości. W sposobie, w jaki patrzymy na rzeczy inne niż my. W jaki sądzimy, że inny znaczy gorszy. (…) To my wybieramy, kim chcemy zostać; i to my decydujemy o kształcie świata, w którym żyjemy (s. 665-666).
Co się tyczy bohaterów – zaczyna się od centralnej dwójki, czyli pochodzącej z klanu Lisa Yukiko i arashitory Buruu w pierwszy tomie, który rewelacyjnie pokazuje powstającą między nimi niezwykłą więź, dwóch adoratorów dziewczyny – samuraja Hiro i Konstruktora Kina, by w drugim tomie dodać rodzeństwo z najniższej sfery Yoshiego i Hany i pokazać trudy codziennego życie bezklanowców. Prawdę mówiąc, myślę, że autor uświadomił sobie w pewnym momencie, że nie może odebrać życia będącej w ciąży Yukiko i dlatego zdecydował się wprowadzić kolejnych posługujących się Przenikaniem. Ten element również zaliczam do udanych – mamy cały wachlarz różnych postaw i zachowań, który dostarcza ciekawych interakcji między bohaterami i bardzo wyraźnie wpływa na rozmach wydarzeń. I chyba każdy znajdzie tu postać, którą będzie w stanie polubić. Zaś fabuła, nieco wolniejsza w pierwszym tomie, rozwija się w niespodziewaną serię wyjątkowo dynamicznych wydarzeń, z których część można rzecz jasna odgadnąć. Ten składnik jest typowo przygodowy, przy czym zręcznie wykorzystuje zachwianie równowagi świata typowe dla fantasy. Styl pisania również ulega zmianie od drugiego tomu i przypominając chwyty stosowane przez Dana Browna pozwala trzymać czytelnika w nieustannym napięciu. Nadal zdarzają się dziwaczne porównania, ale najbardziej przeszkadzały mi one w Tancerzach burzy, później zwracałam bardziej uwagę na fabułę niż sam język.
Reasumując, pod kątem rozrywkowym to jedna z ciekawszych fantastycznych propozycji wydawniczych, a jeśli do tego gustujecie w kulturze japońskiej i steampunku, oraz historiach, w których mity odżywają na waszych oczach w postaci różnorodnych bohaterów, nie wahajcie się ani chwili i bierzcie się niezwłocznie za lekturę Wojny lotosowej Jaya Kristoffa.
Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Uroboros.
Tytuł: Głosząca kres
Tytuł oryginału: Endsinger
Tłumaczenie: Jakub Radzimiński
Wydawnictwo: Uroboros














