Czy wiecie, że C.L. Moore była nie tylko autorką i współautorką wielu powieści fantastycznych, ale także żoną Henry'ego Kuttnera? Zachęcona tymi faktami, a także obiecującym tytułem, sięgnęłam po „Poranek dnia zagłady”, by przekonać się, czym charakteryzuje się jej twórczość.
Od najmłodszych lat jestem właścicielką głodnej wyobraźni – którą nakarmić mogły tylko Opowieści z Narnii, a potem Diuna, Ziemiomorze, czy Malazańska Księga Poległych. Nic więc dziwnego, że zostałam absolwentką polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim, a pracę magisterską poświęciłam czytelniczej definicji fantasy. Na moim blogu znajdziecie recenzje książek fantasy i science fiction, powieści historycznych, a od czasu do czasu także dobrego kryminału. Smacznego czytania!
14 września 2025
13 lipca 2025
[recenzja] Ray Bradbury, Tim Hamilton „451° Fahrenheita” – Przyjemnie było palić
Moim zdaniem „451 stopni Fahrenheita” to jeden z najważniejszych fantastycznonaukowych utworów wszech czasów, a dystopiczna wizja świata, w którym pali się książki, zapewne nie tylko mnie po prostu przeraża. Postanowiłam więc sprawdzić, jak wypadła jedna z moich ulubionych pozycji w wersji graficznej – a warto wiedzieć, że jest to wersja autoryzowana przez Raya Bradbury'ego i zawierająca napisany przez niego wstęp.
20 października 2024
[recenzja] John Wyndham „Poczwarki” – Umysł czyni człowieka
Po intrygującym „Dniu tryfidów” z chęcią sięgnęłam po kolejny klasyczny utwór science fiction Johna Wyndhama zatytułowany „Poczwarki” i z zainteresowaniem zagłębiłam się w kolejną oryginalną wizję naszej przyszłości.
06 maja 2023
[recenzja] Neal Shusterman „Thunderhead” – Utopić utopię
22 października 2022
[recenzja] George Orwell „Folwark Zwierzęcy” – Animalizm stosowany
Folwark Zwierzęcy George'a Orwella, obok Roku 1984, to jedna z najmądrzejszych książek wszech czasów, w przewrotny sposób ukazująca wady ludzkiej natury i stanowiąca mocne ostrzeżenie przed totalitaryzmem. A przy tym jest napisana w tak przystępny sposób, że z pewnością jeszcze przez wiele lat będzie trafiać do czytelniczych serc i umysłów.
21 maja 2022
[recenzja] George Orwell „Rok 1984” – Fabryka nowoprawdy
21 grudnia 2021
[recenzja] Jakub Turkiewicz „Chciej mnie zawsze” – Science fiction, kryminał noir i parodia wchodzą do baru...
Na rynku pojawiło się właśnie nowe wydawnictwo zajmujące się literaturą fantastyczną, czyli OdeSFa, które ponoć chce publikować książki nie dla każdego. I tak się złożyło, że dzięki uprzejmości Aty Rogowiec z Fantastyka Moim Życiem weszłam w posiadanie egzemplarza pierwszej pozycji tej oficyny, czyli powieści Jakuba Turkiewicza zatytułowanej Chciej mnie zawsze. Bez dalszych wstępów spieszę zatem donieść o moich wrażeniach z lektury – bardziej lub mniej przyjemnych.
04 października 2020
Rozumne, wieczne szczęście tabliczki mnożenia – „My” J. Zamiatina
My Jewgienija Zamiatina to powieść science fiction, która obchodzi w tym roku stulecie pierwszego wydania i ma ogromne zasługi dla całego gatunku, jest bowiem jedną z najistotniejszych cegiełek w historii współczesnej dystopii. Wzorowali się na niej między innymi G. Orwell oraz A. Huxley, ale także i polscy pisarze, szczególnie J.A. Zajdel. Byłam więc niezmiernie ciekawa, jak prezentuje się pierwsza napisana w XX wieku antyutopia (takim mianem był wtedy określany ten gatunek) i jak będzie rezonować z odczuciami czytelnika XXI wieku.
08 września 2020
Mała Allie ratuje świat – „SeeIT” Jagny Rolskiej [Zew Zajdla 2020]
Kontynuując lektury z listy pozycji nominowanych do nagrody im. J.A. Zajdla, rzecz jasna w ramach akcji Zew Zajdla 2020, zabrałam się za dystopię SeeIT Jagny Rolskiej i okazała się ona dla mojego czytelniczego podniebienia istną gruszką ulęgałką. A dlaczego tak się stało, wyjaśniam poniżej.
26 lutego 2020
Czy jesteś nadzieją? – Margaret Atwood „Testamenty”
Gdy tylko dowiedziałam się, że Margaret Atwood postanowiła kontynuować swoją słynną dystopię, czyli Opowieść Podręcznej z 1986 roku (o której pisałam tu), zaczęłam z niecierpliwością oczekiwać na polski przekład. I kiedy dzięki uprzejmości wydawnictwa Wielka Litera Testamenty trafiły w moje ręce, przeczytałam je niemal jednym tchem, z zainteresowaniem śledząc losy trzech głównych bohaterek.








