Z
literatury fantastycznej najrzadziej sięgam po horrory, bo w moim
odczuciu rzadko kiedy mają coś istotnego do przekazania. Tym
przyjemniejszym zaskoczeniem okazała się dla mnie twórczość
Mariany Enríquez,
która dostarcza szerokiego pola do interpretacji i przemyśleń na
temat istoty człowieczeństwa. Dlatego też bez wahania sięgnęłam
po najnowszą książkę jej autorstwa, która zawiera aż dwa tomy
opowiadań – najnowszy, nominowany do nagrody Bookera
Niebezpieczeństwa palenia w łóżku oraz reedycję
wcześniejszego zbioru To, co utraciłyśmy w ogniu. Po
wcześniejszej lekturze Naszej części nocy
oczekiwałam
po tej autorce niepokojącej, dotykającej duszy prozy i właśnie
taką otrzymałam. Niniejszą recenzję podzieliłam na dwie części
– każdą poświęcając jednej antologii.