Środowisko badaczy literatury używa
czasem tak hermetycznego języka, że przeciętny czytelnik może się
poczuć zagubiony, próbując zapoznać się z artykułami naukowymi
na temat ulubionych gatunków czy książek. Byłam więc ciekawa,
jak podejdzie do tematu Paweł Wielopolski, polonista i redaktor,
pisząc swój „Rejestr grozy”. I od razu spieszę Was uspokoić –
to znakomicie przemyślana pozycja, zarówno pod względem językowym,
jak i organizacyjnym, umiejętnie balansująca pomiędzy terminami
teoretycznoliterackimi a ich praktycznym zastosowaniem.