Twórczość Roberta M. Wegnera śledzę z uwagą od 2009 roku, gdy ukazał się jego pierwszy zbiór opowiadań „Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ–Południe”. Myślę, że nie tylko mi przypadł do gustu jego ekscytujący sposób prowadzenia narracji oraz oryginalny pomysł na świat przedstawiony, więc nie tylko ja ucieszyłam się z nowego wydania wspomnianej książki – w dodatku z piękną okładką. A z jakich jeszcze powodów ponowna lektura była dla mnie sporą przyjemnością, wyjaśniam w niniejszej recenzji.



