Mój ostatni patronat – „W cieniu Gniewu” Adrianny Filimonowicz – nie tylko cieszy oczy piękną okładką, mapą, ilustracjami i barwionymi brzegami, bowiem jego zawartość to pożywna porcja dobrej literatury fantasy. Zapraszam zatem do przeczytania recenzji patronackiej, z której dowiecie się, dlaczego warto sięgnąć po tę dojrzałą powieść.



