sobota, 19 czerwca 2021

Kosmiczne perypetie – Andy Weir „Projekt Hail Mary”

Projekt Hail Mary Andy'ego Weira, który dostałam do zrecenzowania od popularnej księgarni internetowej taniaksiazka.pl, to znakomite hard science fiction i zarazem poważna konkurencja dla utworów Petera Wattsa typu Ślepowidzenie – przede wszystkim ze względu na większe otwarcie na czytelnika i poczucie humoru. Autor słynnego, zekranizowanego Marsjanina tym razem zabiera nas na wyprawę w daleki kosmos, a robi to w tak udanym stylu, że niniejszym bez wahania dołączam do grona jego licznych fanów.

 


wtorek, 15 czerwca 2021

Dziedzictwo Ciemności – „Nasza część nocy” Mariany Enríquez

Publikacje wydawnictwo Echa są niezwykle oryginalne i łączą w sobie wiele różnorodnych gatunków, wśród których pierwsze skrzypce gra rzecz jasna fantastyka, a autorzy garściami czerpią inspirację ze swoich lokalnych kultur – w przypadku Czarnego Lamparta, Czerwonego Wilka Marlona Jamesa dominowały klimaty afrykańskie, zaś Nasza część nocy pisarki i dziennikarki Mariany Enríquez zabiera nas do okraszonej niepokojącą grozą Argentyny drugiej połowy XX wieku, a przy tym serwuje pozostającą w pamięci opowieść o tym, co w życiu istotne. 

 


sobota, 12 czerwca 2021

Ocean opowieści – Feliks W. Kres „Król Bezmiarów”

Choć od pierwszego wydania Króla Bezmiarów w 1992 roku upłynęło już prawie 30 lat, to tekst nadal zachwyca wartką akcją, wielowarstwową fabułą, pomysłową konstrukcją świata i oryginalnymi bohaterami. Aż trudno uwierzyć, że tak dobra powieść fantasy powstała w Polsce przed dotarciem na nasz rynek Stevena Eriksona, George'a R.R. Martina czy Brandona Sandersona i ogólnoświatową modą na fantastykę. Możecie być też zaskoczeni faktem, że nie jest to bezpośrednia kontynuacja Północnej granicy, bo autor zabiera nas tu na południe swojej krainy – a konkretnie na jej morza i wyspy, a do tego historia jest znacznie dłuższa od swojej poprzedniczki, bo liczy sobie ponad 700 stron. 

 


sobota, 5 czerwca 2021

Krew z krwi, kość z kości – „Żelazny wilk” Siri Pettersen

Siri Pettersen jest znana w Polsce ze swojej młodzieżowej serii fantasy Krucze pierścienie, zaś recenzowany tu przeze mnie Żelazny wilk to pierwszy tom jej nowej trylogii Wieczni (w oryginale Vardari). Warto wiedzieć, że oba cykle osadzone są w tym samym uniwersum, choć w zupełnie innych okolicach. I z przyjemnością powiem, że autorka w stosunku do poprzednich książek zrobiła spore postępy warsztatowe, a premierowa powieść ma zdecydowanie bardziej mroczny i tajemniczy charakter niż jej poprzedniczki, dlatego też mogę swobodnie polecić ją także starszym czytelnikom. Możecie też bez obaw czytać tę historię nawet, jeśli nie znacie poprzedniej, bo jest to odrębna opowieść.