Pokazywanie postów oznaczonych etykietą elementy fantastyczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą elementy fantastyczne. Pokaż wszystkie posty

26 kwietnia 2026

[recenzja] Karo M. Nowak „Codex Minor” – Nie wszystek umrę

Powieści Karo M. Nowak pochłaniają w całości i nie biorą jeńców, oferując wielowarstwowe historie pełne pasji. Nie inaczej jest w przypadku „Codexu Minor”, poruszającej historii pochodzącego z gminu skromnego średniowiecznego skryby, który ma być narzędziem swego pana do osiągnięcia przez niego nieśmiertelności. Elementy powieści historycznej nad wyraz zgrabnie łączą się tu z fantastyką i wierzeniami rodem ze starożytnego Egiptu, przemycając rozmaite mądrości, które przemówią do współczesnego czytelnika.


18 grudnia 2025

[recenzja] Keanu Reeves, China Miéville „Księga Innych Miejsc” – Kroniki Śmierci

Niestety, znane nazwiska nie są zawsze gwarancją dobrej literatury, o czym przekonałam się, przeczytawszy „Księgę Innych Miejsc” Keanu Reevesa i Chiny Miéville'a. I piszę to z przykrością, bo darzę obu panów sporą sympatią.


13 kwietnia 2025

[recenzja] Aleksandra Bednarska „Piąta skóra Nigumy” – Kolekcjonerka dusz

Gdyby ktoś powiedział mi, że tak mnie wciągnie powieść, w której pierwsze skrzypce gra wątek obsesji, to bym mu nie uwierzyła. Jednak „Piąta skóra Nigumy” Aleksandry Bednarskiej oferuje czytelnikowi znacznie więcej niż tylko ten właśnie motyw, bo dostarcza całej gamy głębokich przemyśleń na temat tego, co jest w życiu naprawdę istotne.


20 kwietnia 2024

[recenzja] Vaishnavi Patel „Kajkeji” – Porzucona przez bogów

„Kajkeji” Vaishnavi Patel jest powieścią z elementami fantastycznymi o zabarwieniu feministycznym i zarazem emocjonalnym retellingiem sanskryckiego eposu „Ramajany”, a konkretnie wydarzeń, które ją zapoczątkowały.


14 września 2021

[recenzja] Magdalena Świerczek-Gryboś „Puste diabły” – Meandry umysłu artystki

Puste diabły Magdaleny Świerczek-Gryboś to powieść łącząca elementy obyczajowe z realizmem magicznym, która wywołuje istne tornado emocjonalne w głowie odbiorcy. Trudno bowiem opanować ogrom myśli, które pojawiają się przy próbie recepcji utworu.


11 września 2021

[recenzja] Krzysztof Matkowski „Trzecia część człowieka” – Człowiek podzielony [Zew Zajdla 2021]

Z Trzecią częścią człowieka Krzysztofa Matkowskiego zapoznałam się w ramach akcji Zew Zajdla, która polega na przeczytaniu wszystkich utworów nominowanych do nagrody im. Janusza A. Zajdla, a następnie wzięciu udziału w głosowaniu. A że autora omawianej tu powieści znam już z wielu publikacji w antologiach Fantazmatów i cenię sobie jego niepokojąco barwną wyobraźnię, byłam niezmiernie ciekawa, co zaserwuje w swoim debiucie książkowym. I po lekturze mogę powiedzieć, że jest to kolejna pozycja, o której nie słyszałam wcześniej, a jednak dość pozytywnie mnie zaskoczyła. (Podobnie stało się z Czarownicą znad Kałuży Artura Olchowego, dlatego zachęcam was do wzięcia udziału w Zewie Zajdla, bo możecie odkryć mniej popularne, ale wartościowe lektury).



10 lipca 2021

Przymiarki do szczęścia – „Biblioteka o północy” Matta Haiga

Biblioteka o północy Matta Haiga zaintrygowała mnie tytułowym magicznym miejscem, w którym można przekonać się, jakie możliwości oferują nam różne wybory życiowe. Gdy tylko otrzymałam tę pozycję od popularnej księgarni internetowej taniaksiazka.pl, z werwą zabrałam się za lekturę i z przyjemnością poddałam nieodpartemu czarowi tej opowieści.


09 stycznia 2021

Ostatnia wiedźma – „Stara Słaboniowa i spiekładuchy” Joanny Łańcuckiej

Rok 2021 zaczynam od bardzo udanej lektury – czyli Starej Słaboniowej i spiekładuchów autorstwa Joanny Łańcuckiej. Ta książka już od 2013 roku cieszy się wśród czytelników sporym wzięciem i wcale się temu nie dziwię – jest bowiem oryginalna, a oprócz słowiańskich stworów oferuje nam także niespotykaną główną bohaterkę. Mimo występowania rozlicznych istot nadprzyrodzonych pod względem gatunku nie jest to jednak typowe fantasy, a raczej realizm magiczny – bo elementy wierzeń ludowych są tu elementem świata postrzeganym tylko przez niektóre postaci.

 

11 grudnia 2020

Każdy ma w sobie karła i olbrzyma – Elżbieta Cherezińska „Odrodzone Królestwo”

Odrodzone Królestwo Elżbiety Cherezińskiej to piąty i zarazem ostatni tom cyklu o tym samym tytule. W tej powieści historycznej z elementami fantastycznymi autorka doprowadza do końca wielowarstwową i wielowątkową opowieść o losach Władysława Łokietka i jego zmaganiach z sąsiadami Polski. A robi to w niespiesznym, ale satysfakcjonującym stylu. 


 

14 lipca 2020

Wanda i potwór – „Ostatnie lato Wandalów” Jakuba Urbańczyka

Ostatnie lato Wandalów. Wandalasunta to debiut Jakuba Urbańczyka, łączący powieść historyczną i fantastykę, przedstawiający dzieje tytułowego ludu w połowie VI wieku na terenach późniejszej Polski, a zarazem retelling legendy o smoku wawelskim.

28 grudnia 2019

O mężnym Lennarcie i prężnym mopsie – Lars Simon „Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena”

Już sam tytuł książki Larsa Simona, czyli Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena, sugeruje raczej lekką pozycję z elementami humorystycznymi oraz fantastycznymi i taka właśnie ona jest. Dzięki temu spędziłam kilka odprężających godzin z tą lekturą, w sam raz na oderwanie się od przedświątecznego szału przygotowań. 
 

12 grudnia 2019

O niskim królu, który rzucał długi cień – Elżbieta Cherezińska „Wojenna korona”

Wojenna korona Elżbiety Cherezińskiej, czwarta część serii Odrodzone Królestwo, kontynuuje historię Władysława Łokietka i jego walkę o silne Królestwo Polskie. Tym razem śledzimy losy wybitnego króla, który zmaga się ze złożoną sytuacją polityczną w Europie w latach 1320-1327. (Recenzję części trzeciej przeczytacie tu.)


W tym tomie autorka prowadzi dalszą opowieść o postaciach, które znamy i lubimy z poprzednich tomów, przede wszystkim o Władysławie Łokietku, jego żonie i dzieciach – w tym o Kazimierzu, którzy muszą się zmierzyć z dynamicznie zmieniającą się sytuacją polityczną i niespodziewanymi sojuszami otaczających ich wrogów. Na pierwszy plan wysuwa się w tej kategorii zdobywający serca ludzi Jan Luksemburski, król Czech, który zaczyna od organizacji nieco pechowego zimowego turnieju, ale jego późniejszy objazd po Europie i powinowactwo z żoną króla Francji oraz przychylność papieża stopniowo umacniają jego pozycję. Śledzimy także losy komtura krzyżackiego Zygharda von Schwarzburga, który próbuje zebrać informacje o śmierci ukochanego Kunona, ale uczestniczy także w działaniach zakonu, dzięki czemu możemy śledzić politykę groźnych rycerzy. Autorka opisuje także rozmowy toczące się u papieża Jana XXII, sytuację w Cesarstwie Rzymskim, a nowym stronnictwem w tym tomie jest księstwo litewskie, na czele którego stoi Giedymin. Nie zabrakło też Matek i Starców, którzy nadal stoją wobec siebie w opozycji.

30 listopada 2019

Moc wyboru – Jonathan Carroll „Mr. Breakfast”

Jonathana Carrolla nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, ucieszyłam się więc na wieść o jego kolejnej powieści zatytułowanej Mr. Breakfast. Łączy ona elementy obyczajowe i fantastyczne, w niezwykle obrazowy sposób podejmując ważne życiowe rozważania. A co ciekawe, ponieważ pisarz lubi nasz kraj, to właśnie u nas zdecydował się opublikować premierowe wydanie, co oznacza, że książka jest obecnie dostępna jedynie w języku polskim.

Głównym bohaterem Mr. Breakfast jest Graham Patterson, żyjący we współczesnych czasach mężczyzna, którego poznajemy początkowo z relacji jego byłej partnerki, Ruth Murphy. Udziela ona wywiadu dziennikarzowi Jamesowi Arthurowi, pokazując mu kilka nieznanych zdjęć zrobionych przez jej eks, który, jak się dowiadujemy z jej wypowiedzi, został słynnym fotografikiem. W kolejnym fragmencie cofamy się wraz z trzecioosobowym narratorem w czasie i obserwujemy jeden z przełomowych momentów w życiu Grahama. Nigdy nie zobaczyłem, nie poczułem, nie stworzyłem niczego, co by wyszło z głębi mojej duszy – mówi protagonista na s. 21. Odrzuciwszy radę przyjaciela dotyczącą dalszej kariery jako stand-upera, wyrusza przez Stany do brata w Kalifornii, trafiając po drodze na pyszną zupę pomidorową i do niezwykłego salonu tatuażu. Gdy wybiera sobie jeden z nich, zupełnie nie spodziewa się, jak niecodzienne możliwości otworzy przed nim ten konkretny wzór, nazywany przez tatuażystkę śniadaniowym...