Z jednej strony nie mogłam się doczekać zakończenia trylogii „Agla” Radka Raka, a z drugiej żal mi było żegnać się z magicznym światem Sofji i jej niezwykłych towarzyszy. Jeżeli też jesteście ciekawi, w jakim stylu „Agla. Abraxas” zamyka rozbudowane w poprzednich tomach wątki, zapraszam do przeczytania niniejszej recenzji. (A o pierwszej i drugiej części pisałam tu: „Agla. Alef” i „Agla. Aurora”).
Od najmłodszych lat jestem właścicielką głodnej wyobraźni – którą nakarmić mogły tylko Opowieści z Narnii, a potem Diuna, Ziemiomorze, czy Malazańska Księga Poległych. Nic więc dziwnego, że zostałam absolwentką polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim, a pracę magisterską poświęciłam czytelniczej definicji fantasy. Na moim blogu znajdziecie recenzje książek fantasy i science fiction, powieści historycznych, a od czasu do czasu także dobrego kryminału. Smacznego czytania!
27 listopada 2025
[recenzja] Radek Rak „Agla. Abraxas” – Ostateczna metamorfoza
13 kwietnia 2025
[recenzja] Aleksandra Bednarska „Piąta skóra Nigumy” – Kolekcjonerka dusz
Gdyby ktoś powiedział mi, że tak mnie wciągnie powieść, w której pierwsze skrzypce gra wątek obsesji, to bym mu nie uwierzyła. Jednak „Piąta skóra Nigumy” Aleksandry Bednarskiej oferuje czytelnikowi znacznie więcej niż tylko ten właśnie motyw, bo dostarcza całej gamy głębokich przemyśleń na temat tego, co jest w życiu naprawdę istotne.
14 września 2024
[recenzja patronacka] Robert Holdstock „Lavondyss” – Pamięć lasu
„Lavondyss” Roberta Holdstocka to mój najbardziej niesamowity patronat, dlatego też długo szukałam słów, które oddałyby sprawiedliwość tej mądrej najstarszą mądrością powieści. W warstwie fabularnej to historia o dziewczynie, która wyprawia się do mitycznego lasu, by uratować brata, ale sama lektura oferuje znacznie więcej niż magiczną przygodę. To opowieść, która z każdą stroną coraz bardziej zakorzeniała się w moim czytelniczym sercu, budziła coraz większy podziw i nieustannie stymulowała szare komórki do wytężonej pracy. Prawda jest taka, że nikt, kto choć raz trafił do lasu Ryhope, nie wraca z niego taki sam – czy jest bohaterem stworzonym przez Roberta Holdstocka, czy też czytelnikiem jego książek.
10 sierpnia 2023
[recenzja] Marta Kładź-Kocot „Daraena” – Materia i mit
Niestety, mało kto słyszał o „Daraenie” Marty Kładź-Kocot, chyba że śledzi nominacje do nagrody im J.A. Zajdla. A szkoda, bo jest to wartościowy, wielowarstwowy utwór, który jest wręcz idealny dla odbiorców lubiących gimnastykować szare komórki, między innymi dlatego, że brawurowo podchodzi do tematu mitu i jego znaczenia dla ludzkiej egzystencji.
12 kwietnia 2022
[recenzja] Artur Tojza „O Mantykorze, która szukała domu” – Szukając przyjaciela
O Mantykorze, która szukała domu Artura Tojzy to krótka, baśniowa opowieść dla dzieci, w której tytułowa bohaterka próbuje poradzić sobie z samotnością i brakiem przynależności. Wędrując po pustyni, którą się opiekuje, znajduje pierścień i mieszkającego w nim nietypowego dżina Tileka. Proponuje on smutnej mantykorze umowę – ona spełni jego trzy życzenia, a on podaruje jej to, czego pragnie. I tak zaczyna się ich pełna ciekawych rozmów wspólna podróż...



