Niestety, mało kto słyszał o „Daraenie” Marty Kładź-Kocot, chyba że śledzi nominacje do nagrody im J.A. Zajdla. A szkoda, bo jest to wartościowy, wielowarstwowy utwór, który jest wręcz idealny dla odbiorców lubiących gimnastykować szare komórki, między innymi dlatego, że brawurowo podchodzi do tematu mitu i jego znaczenia dla ludzkiej egzystencji.
