Pozycja popularnonaukowa „Cierpliwe Genowefy, bezwstydne Magdaleny. Przewodnik po średniowieczu zwykłych kobiet” Anny Brzezińskiej może zachwycić nie tylko przepięknym wydaniem, ale przede wszystkim unikalną, dogłębną wiedzą historyczną, którą dzieli się z nami autorka. A robi to w sposób tak przystępny i wciągający, że obcowanie z tą książką jest czystą przyjemnością.
Od najmłodszych lat jestem właścicielką głodnej wyobraźni – którą nakarmić mogły tylko Opowieści z Narnii, a potem Diuna, Ziemiomorze, czy Malazańska Księga Poległych. Nic więc dziwnego, że zostałam absolwentką polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim, a pracę magisterską poświęciłam czytelniczej definicji fantasy. Na moim blogu znajdziecie recenzje książek fantasy i science fiction, powieści historycznych, a od czasu do czasu także dobrego kryminału. Smacznego czytania!
25 lipca 2026
[recenzja] Anna Brzezińska „Cierpliwe Genowefy, bezwstydne Magdaleny. Przewodnik po średniowieczu zwykłych kobiet” – Jak to drzewiej bywało...
26 kwietnia 2026
[recenzja] Karo M. Nowak „Codex Minor” – Nie wszystek umrę
Powieści Karo M. Nowak pochłaniają w całości i nie biorą jeńców, oferując wielowarstwowe historie pełne pasji. Nie inaczej jest w przypadku „Codexu Minor”, poruszającej historii pochodzącego z gminu skromnego średniowiecznego skryby, który ma być narzędziem swego pana do osiągnięcia przez niego nieśmiertelności. Elementy powieści historycznej nad wyraz zgrabnie łączą się tu z fantastyką i wierzeniami rodem ze starożytnego Egiptu, przemycając rozmaite mądrości, które przemówią do współczesnego czytelnika.
13 maja 2023
[recenzja] N.K. Jemisin „Miasto, którym się staliśmy” – Tożsamość Nowego Jorku
Miasto, którym się staliśmy to najnowsza powieść urban fantasy amerykańskiej autorki N.K. Jemisin. A ponieważ bardzo podobała mi się jej poprzednia seria, czyli Trylogia Pękniętej Ziemi, postanowiłam sprawdzić, co tym razem zrodziła bogata wyobraźnia pisarki.
22 kwietnia 2023
[recenzja] Elżbieta Cherezińska „Sydonia. Słowo się rzekło” – Bork znaczy wilk
Chętnie sięgam po powieści historyczne autorstwa Elżbiety Cherezińskiej, bo potrafi ona zręcznie odmalować minione epoki i tchnąć życie w postaci znane nam lepiej lub gorzej z kart historii. Nie inaczej jest tym w Sydonii. Słowo się rzekło.




