Chętnie sięgam po powieści historyczne autorstwa Elżbiety Cherezińskiej, bo potrafi ona zręcznie odmalować minione epoki i tchnąć życie w postaci znane nam lepiej lub gorzej z kart historii. Nie inaczej jest tym w Sydonii. Słowo się rzekło.
Od najmłodszych lat jestem właścicielką głodnej wyobraźni – którą nakarmić mogły tylko Opowieści z Narnii, a potem Diuna, Ziemiomorze, czy Malazańska Księga Poległych. Nic więc dziwnego, że zostałam absolwentką polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim, a pracę magisterską poświęciłam czytelniczej definicji fantasy. Na moim blogu znajdziecie recenzje książek fantasy i science fiction, powieści historycznych, a od czasu do czasu także dobrego kryminału. Smacznego czytania!
Chętnie sięgam po powieści historyczne autorstwa Elżbiety Cherezińskiej, bo potrafi ona zręcznie odmalować minione epoki i tchnąć życie w postaci znane nam lepiej lub gorzej z kart historii. Nie inaczej jest tym w Sydonii. Słowo się rzekło.
Wiedźmy Kijowa. Miecz i krzyż Łady Łuziny to kolejna pozycja, którą przeczytałam dzięki popularnej księgarni TaniaKsiazka.pl. Sięgnęłam po tę powieść urban fantasy zaintrygowana nie tylko postacią popularnej ukraińskiej autorki i dziennikarki, ale przede wszystkim kulturą oraz historią Kijowa. A jak wypadł ten eksperyment czytelniczy, wyłuszczam w niniejszej recenzji.