Wydawnictwo IX przyzwyczaiło nas do oryginalnych książek, których autorzy mają coś mądrego do przekazania – z „Zejściem 49” Pawła Matuszka nie jest ni krztynę inaczej. Ta eksperymentalna powieść science fiction, oparta na dychotomii prawda-iluzja, skutecznie rozgrzała moje szare komórki, trzymając mnie w niepewności niemal do samego końca, a potem przywaliła między oczy brawurowym finałem. Muszę przyznać, że dawno tak szczerze nie znienawidziłam głównego bohatera przeczytanej przeze mnie pozycji.




