Po intrygującym „Tyglu Dusz” Mitchella Hogana byłam nie do końca usatysfakcjonowana kolejną częścią – „Krwią niewinnych”, ale „Rozbite Imperium” z nawiązką wynagrodziło mi niedociągnięcia poprzedniego tomu. I mogę Wam powiedzieć, że to jeden z najbardziej emocjonujących finałów trylogii epic fantasy, jakie miałam ostatnio okazję przeczytać, prawie siedemset stron połknęłam więc w okamgnieniu.


