Wieczna wojna Joe Haldemana
miała swoją premierę w roku 1974 i została wtedy obsypana wieloma
nagrodami za najlepszą książkę science fiction: zdobyła między
innymi Hugo, Nebulę, Locusa i Campbella. Postanowiłam zatem
sprawdzić, czemu tak się spodobała i czy jej antywojenna wymowa
jest nadal czytelna dla kolejnych pokoleń, które nie pamiętają
już wojny w Wietnamie.
Od najmłodszych lat jestem właścicielką głodnej wyobraźni – którą nakarmić mogły tylko Opowieści z Narnii, a potem Diuna, Ziemiomorze, czy Malazańska Księga Poległych. Nic więc dziwnego, że zostałam absolwentką polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim, a pracę magisterską poświęciłam czytelniczej definicji fantasy. Na moim blogu znajdziecie recenzje książek fantasy i science fiction, powieści historycznych, a od czasu do czasu także dobrego kryminału. Smacznego czytania!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą military science fiction. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą military science fiction. Pokaż wszystkie posty
17 marca 2020
12 października 2019
Brama do piekła – C. Zbierzchowski „Distortion”
Niezbyt
często sięgam po fantastykę naukową z dominującym pierwiastkiem
militarnym, ale cieszę się, że zrobiłam wyjątek dla powieści
Cezarego Zbierzchowskiego zatytułowanej Distortion.
Pomysł na fabułę, świat przedstawiony i protagonistę wbił mnie
w fotel i sprawił, że przez pewien czas nie mogłam otrząsnąć
się z wrażeń, których dostarczyła mi ta lektura.
Głównym
bohaterem i zarazem narratorem powieści jest kapral Markus Trent,
przebywający na misji wojskowej w południowym Remarku. Początkowo
on i jego oddział stacjonują w mieście Harman, wykonując misję
stabilizacyjną, z czasem jednak zostają przeniesieni do wysuniętej
placówki Distortion, która cieszy się bardzo złą sławą...
03 sierpnia 2019
Kosmiczne go – Michał Cholewa „Sente”, Zew Zajdla
W
ramach akcji Zew Zajdla,
czyli przeczytania wszystkich utworów nominowanych do nagrody im.
Janusza A. Zajdla, a potem głosowania na nie, zabrałam się za
ostatnią nieznaną mi jeszcze powieść, piąty tom cyklu Algorytm wojny
Michała Cholewy, zatytułowany Sente.
Jest to military science fiction, w którym 90% ludzkości zginęło
w wyniku działań Sztucznych Inteligencji, a pozostałe 10% jest w
otwartym konflikcie zbrojnym.
Ten tom wita nas chwiejnym sojuszem
pomiędzy Unią i Stanami, który zajmuje się badaniem odnalezionego
statku SI. A zadanie nie jest łatwe, gdyż naukowcom trudno
wyciągnąć jakiekolwiek sensowne wnioski, przesłuchiwana SI Hakken
nie chce współpracować, a kosmiczni żołnierze nie ufają sobie
za grosz... Tymczasem w chińskiej części uniwersum admirał Liao
Tzu zdaje Cesarzowi raport dotyczący pościgu za swoim byłym
uczniem, a obecnie renegatem Wu Shenem, stojącym na czele Tygrysów
Changbai. Nie tylko on jest tu problemem – w Imperium daje się
bowiem słyszeć coraz liczniejsze głosy, by wreszcie przypuścić
atak na Unię i Stany. Jakie niespodziewane zagrywki wymyśli tu
Brisbane wraz z Krolle i co zrobią gotujące się pod pokrywką
Chiny?
Subskrybuj:
Posty (Atom)


