Seria Wehikuł czasu przyzwyczaiła mnie do regularnego sięgania po klasykę fantastyki naukowej, a wydawnictwo Rebis nie ustaje w wysiłkach, by znaleźć dla nas kolejne perełki z tego gatunku. I taką jest bez dwóch zdań wizjonerski Koniec Wieczności Isaaca Asimova, w którym ludzkość odkryła metodę na poruszanie się w czasie, a nawet kontrolowanie zmian, które w nim zachodzą.


