Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogień i krew II. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogień i krew II. Pokaż wszystkie posty

05 marca 2019

Dynastia ognia i krwi - ciąg dalszy - George R.R. Martin "Ogień i krew. Część II"

Ogień i krew. Część drugą George'a R.R. Martina czytało mi się nieco lepiej niż pierwszy tom (recenzja tu), być może dlatego, że przyzwyczaiłam się już do stylu kronikarskiego zamiast powieściowego. Tym razem historia obejmuje lata 129 do 136 o.P. i opisuje walkę o tron po śmierci Viserysa I, wstąpienie na tron Aegona II i wreszcie początki władania Aegona III.

Najciekawszym fragmentem jest zdecydowanie opowieść z lat 129-131, gdy dwie gałęzie Targaryenów walczyły ze sobą o tron, bo Rhaenyra sprzeciwiła się koronacji Aegona II. Obie strony używają różnorodnych środków do zdobycia sojuszników, między innymi wysyłają posłów, co niektórzy komentują w następujący sposób: Smok na dziedzińcu bardzo skutecznie pomaga pozbyć się wątpliwości (s. 226). Konflikt jest pełen bitew morskich, lądowych (dowiecie się czemu jedna z nich nazywana jest Karmieniem Ryb), ale przede wszystkim walk na smokach. Ta relacja jest oparta nie tylko na słowach sprośnego karła Grzyba i nazbyt religijnego maestera Eustace'a, ale przede wszystkim na wiarygodnej relacji maestera Munkuna, który napisał kronikę zatytułowaną Taniec smoków, prawdziwa opowieść, a jest ona o tyle cenna, że opiera się na informacjach uzyskanych od naocznych świadków wydarzeń. Dzięki temu historia zyskuje dużo ciekawszą i pełniejszą perspektywę. To z pewnością jedna z przyczyn, dla których ten tom czyta się bardziej gładko od poprzedniego. Widać też wyraźniej przywary Targaryenów – ich dumę, nieustępliwość czy pamiętliwość, ale także coraz częściej pojawiające się problemy psychiczne, a także fizyczne deformacje dzieci i smoków. Staje się też jasne, że to, co udało się osiągnąć Jaeherysowi I Pojednawcy było nie lada wyczynem i że łatwiej jest zdobyć przewagę czy podbić daną krainę niż je obie utrzymać, nie wspominając już o zachowaniu pokoju.