Jak
wiecie, moja głodna wyobraźnia zawsze szuka czegoś, co ją nasyci:
nowych światów, w których jeszcze nikt nie był, zaskakujących
historii i trójwymiarowych bohaterów. Tak więc ogromnie mnie
cieszy, że znalazłam tak znakomicie skonstruowane uniwersum science
fantasy, że z miejsca objęłam je patronatem. A stworzył je nikt
inny jak Marcin Moń w swojej debiutanckiej powieści o niepokojącym
tytule „Oko bez powieki”.
Od najmłodszych lat jestem właścicielką głodnej wyobraźni – którą nakarmić mogły tylko Opowieści z Narnii, a potem Diuna, Ziemiomorze, czy Malazańska Księga Poległych. Nic więc dziwnego, że zostałam absolwentką polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim, a pracę magisterską poświęciłam czytelniczej definicji fantasy. Na moim blogu znajdziecie recenzje książek fantasy i science fiction, powieści historycznych, a od czasu do czasu także dobrego kryminału. Smacznego czytania!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą „Oko bez powieki”. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą „Oko bez powieki”. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty (Atom)
