środa, 11 lipca 2018

O nominowanych do Zajdla za 2017 rok słów kilka

Już w najbliższą sobotę wieczorem dowiemy się, kto zdobędzie przyznawaną od ponad 30 lat nagrodę Fandomu Polskiego imienia Janusza A. Zajdla, zatem warto przyjrzeć się nominowanym utworom i pospekulować, kto otrzyma statuetki.

OPOWIADANIA – diabły, ludzie i ich wynalazki

Okultyzm i magia to motywy przewodnie opowiadania Diabolus ex Machina Dawida Cieśli. Mecenas Jabłoński ma za zadanie wyjaśnienie zagadki zaginięcia duszy Williama Blakeleya, którą to przed śmiercią zapisał diabłu. A ten, rezydujący w biurze gdzieś w alternatywnej Wielkiej Brytanii, mocno się niecierpliwi, by ją dostać. Co mają z tym wspólnego wróżąca wszystkim wiedźma i niezwykła Maszyna Analityczna? Pomysł i realizacja zdecydowanie zacne, przypadła mi do gustu wyobraźnia autora.

W Ecce homo Leszek Bigos porusza popularny w literaturze motyw skazania Chrystusa na ukrzyżowanie przez Piłata, a gwoli ścisłości tym razem jego ułaskawienia. Pisarz ma tu zaiste intrygujący pomysł na konsekwencje tego wydarzenia i zarazem mocna pointę, moim zdaniem zasługujące na tegoroczną nagrodę

 
Kolejne opowiadanie to Szaławiła Marty Kisiel, o której pisałam tu. To kontynuacja historii eklektycznego, lecz magicznego budynku zwanego Lichotką oraz jej nowej właścicielki i mieszkańców. W stosunku do Dożywocia główna postać jest dużo ciekawiej scharakteryzowana, co dobrze wróży kolejnej powieści z tej serii. I jak zwykle u tej autorki występuje cięty, dowcipny język, który przez jednych jest uwielbiany, innych zaś nie zachwyca.


Eudajmonia Magdaleny Kucenty przykuła moją uwagę od pierwszego zdania: Dziś szczęście było żółte. Głównym celem mieszkańców Noviportu jest bowiem osiągnięcie co najmniej 60% szczęścia, a pomagają im w tym rozliczne programy, światy wirtualne, cyberny, awatary i głosowania, np. jak dziś ozdobić główny plac. Protagonistka ma z tym jednak pewne kłopoty, nie tylko ze względu na traumatyczne przeżycia z dzieciństwa, ale i z powodu innego podejścia do definicji szczęścia niż wszyscy. Mimo pewnego chaosu (jak przypuszczam w dużej mierze celowego) w tworzeniu dość złożonego świata przedstawionego, jest to utwór, który daje najwięcej do myślenia i jestem przekonana, że zawalczy o statuetkę za 2017 rok.

W Chwale Przemysław Zańko prezentuje nową interpretację mitów greckich – w których kasandra to nie wieszczka, ale konstruktorka wojennych machin, a achilles to typ żołnierza we wspomaganym pancerzu. Zamysł jest zrealizowany naprawdę zgrabnie, jednak w stosunku do innych opowiadań jest bardziej rozrywkowe niż refleksyjne.

W kategorii opowiadania stawiam na wygraną Eudajmonii Magdaleny Kucenty lub Ecce homo Leszka Bigosa. Oba wyróżniają się znakomitym pomysłem na fabułę i przesłanie. Pierwsze a nich ma do tego wciągający świat przedstawiony i interesującą główną bohaterkę. Zaś wszystkie opisane przez mnie utwory są dostępne za darmo w e-booku tu: https://zajdel.art.pl/aktualnosci.html, jeszcze zdążycie przeczytać przed głosowaniem.

POWIEŚCI

W tym roku nominacjami za najlepszą powieść roku 2017 podzieliły się dwa wydawnictwa: Powergraph z Niepełnią Anny Kańtoch (recenzja tu) i Różańcem Rafała Kosika (recenzja tu) oraz Genius Creations z Czarownicą znad Kałuży Artura Olchowego (recenzja tu), Zaszyj oczy wilkom Marty Krajewskiej oraz Wojnami Przestrzeni Pawła Majki.

Pełne recenzje pierwszych trzech utworów możecie znaleźć rzecz jasna u mnie na stronie (patrz linki w nawiasach przy utworach), ale krótko podsumuję tu moje wrażenia na ich temat. Niepełnia zachwyciła mnie pomysłem, konstrukcją szkatułkową i szerokim polem do interpretacji, Różaniec znakomitym, dystopicznym konceptem świata przedstawionego na miarę mocnego odcinka Black Mirror, zaś Czarownica znad Kałuży rewelacyjną główną bohaterką, opowieściami – nowymi legendami na początku każdego rozdziału oraz faktem, że jest w niej sporo powodów do refleksji. Bez dwóch zdań wszystkie zasługują na nominację, choć pierwsza z nich nie jest w zasadzie utworem fantastycznym, druga nie skupia się tyle na bohaterach, co porządku świata, w trzeciej zaś fabuła może być uznana przez niektórych za niezbyt wciągającą.

Biję się w piersi w kwestii Zaszyj oczy wilkom Marty Krajewskiej oraz Wojen Przestrzeni Pawła Majki – niestety, nie zdążyłam ich przeczytać. Poza tym, jak wiecie nie bardzo mi po drodze z utworami tej pierwszej pisarki, Idź i czekaj mrozów (recenzja tu) rozczarowało mnie bowiem brakiem sensownej fabuły, a nic nie irytuje mnie tak, jak zmarnowany potencjał. Ale w przyszłym roku obiecuję solenną poprawę i wzięcie udziału w akcji ZewZajdla, Was też serdecznie zachęcam.

Zatem uczciwie będzie, jeśli w przypadku powieści powstrzymam się od spekulacji na temat wygranej. Ale dam Wam znać w sobotę, kto wygrał! A Wy przeczytaliście wszystkie utwory i będziecie głosować? Kto waszym zdaniem wygra?

4 komentarze:

  1. O, a o tej akcji ZewZajdla nic nie słyszałam i nie wiedziałam... Dzięki za info ;) Nie zdążę, niestety, przeczytać żadnej z nominowanych powieści ani opowiadań, ale nadrobię po rozdaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamy totalnie odmienny gust w opowiadaniach ;)
    "Zaszyj..." - nie, nie czytaj, zwłaszcza jeśli masz taką opinię o pierwszej części. "Wojny..." to fajna kontynuacja pierwszej części. Natomiast ja obstawiam "Różaniec" na wygraną, choć to "Niepełnia" wciąga jak bagno ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie liczy się nie tylko pomysł na świat czy bohaterów, ale też przesłanie, dlatego obstawiam te dwa opowiadania.
      Uff... to czuję się częściowo rozgrzeszona.
      Też przypuszczam, że te dwie książki powalczą o wygraną, ale może być różnie, co pokazywały poprzednie głosowania.

      Usuń