sobota, 17 listopada 2018

Wąskie i kręte ścieżki wyobraźni Ałtorki

Znana z humorystycznej fantastyki Marta Kisiel w swoim najnowszym zbiorze opowiadań zatytułowanym Pierwsze słowo śmieszy i straszy, ale czy zachwyca?

ŚMIESZY

W żartobliwym tonie utrzymanych jest sześć z jedenastu opowiadań, a wszystkie były już wcześniej opublikowane w innych miejscach.

Rozmowę dyskwalifikacyjną można było przeczytać już w 2006 roku w Fahrenheicie, i pokazuje ono Ałtorkę w najwyższej formie – tłum potencjalnych postaci pragnie otrzymać Międzynarodowy Certyfikat Jakości Fantastycznej, a jest to trudne, bo czytelnik się rozbestwił i zasady kapitalizmu zmuszają do weryfikowania przydatności bohaterów (s.15). Stają zatem przed komisją i wynika z tego wiele zabawnych sytuacji...

Dożywocie, utwór z 2007 roku, to jedno z opowiadań, które zostało częścią składową powieści o tym samym tytule (recenzja tu) i przedstawia historię Konrada, który jedzie rozklekotanym Tico do świeżo odziedziczonej Lichotki i poznaje jej niezwykłych mieszkańców, z czego wynika niezły ambaras.

sobota, 10 listopada 2018

Taniec nad przepaścią

Drugi tom napisanej przez Martynę Raduchowską cyberpunkowej serii Czarne światła zatytułowany Spektrum skupia się na replikantce Mai i przedstawia tak bardzo oczekiwaną przez czytelników jej interpretację dramatycznych wydarzeń, które zapoczątkował atak przeprowadzony przez tajemniczą organizację Equilibrium. (O pierwszej części Łzy Mai pisałam tu.)

Akcja utworu rozpoczyna się od znanego nam z poprzedniego tomu zamachu w budynku Beyond Industries, tym razem jednak obserwujemy wszystko oczami Mai, bo to właśnie ona jest tu narratorką. Jej sytuacja jest skomplikowana – najpierw zostaje skierowana do opanowania zamieszek na ulicach, gdzie spotyka innych, zbuntowanych replikantów – w tym wyrazistą Siobhan, która morduje swój policyjny oddział i proponuje głównej bohaterce zażycie reinforsyny. I choć ta stanowczo odmawia, i tak jest na celowniku sierżanta Pike'a, który za wszelką cenę próbuje udowodnić, że jest zdrajczynią i należy ją natychmiast zdezaktywować. Co gorsza, obecnie nieprzytomny Jared Quinn uczynił ją swoim pełnomocnikiem, więc zgodnie z jego wolą próbuje go bronić przed wszczepieniem  cybernetycznych implantów do mózgu. Zgodnie ze słowami przychylnego jej naukowca Harry'ego Turveya próbuje przy tym pozostać sobą, nieustannie dosłownie i w przenośni balansując nad przepaścią, co jest jednym z ciekawszych wątków w tej powieści. 
 

sobota, 3 listopada 2018

Pudełko pełne wrażeń

Witajcie w świecie, w którym by przetrwać trzeba być geniuszem albo szaleńcem, a do tego najlepiej zupełnie nieprzewidywalnym. Po serii wybuchów w elektrowniach Ziemia powoli dochodzi do siebie, choć nie zamieszkują jej już jedynie ludzie. Zaintrygowani? Świat w pudełku Katarzyny Rupiewicz to świetne postapo, które wciąga niczym wir już od pierwszej strony.

A zaczyna się niewinnie zmarznięta główna bohaterka prosi o nocleg w napotkanej wspólnocie, i od razu natyka się na szamana, który po sprawdzeniu jej na osobności przyjmuje ją do społeczności. A jest się czego bać – A (tak, to właśnie jej imię) nazywa sama siebie pudełkiem, istotą powstałą w nowym świecie, która nie rozumie do końca ludzkich emocji, i choć odczuwa potrzeby ciała, potrafi je w pewnym stopniu kontrolować. Myślę, że przypadnie ona do gustu szczególnie miłośnikom posthumanizmu i w ogóle dobrze stworzonych postaci. I nic więcej Wam nie zdradzę, bo odkrywanie jej natury to jedna z większych przyjemności przy lekturze i jednocześnie bardzo udany oraz świetnie zrealizowany pomysł autorki. Generalnie rzecz biorąc, historię poznajemy z punktu widzenia A – tu pojawia się narrator pierwszoosobowy, dzięki któremu możemy podziwiać złożony charakter bohaterki. I jaką sprawia to przyjemność! Jej losy są przeplatane opowiadanymi przez narratora trzecioosobowego retrospekcjami z życia innych członków wspólnoty – którzy są nie mniej ciekawi niż protagonistka, bowiem w tym świecie każdy ma jakieś tajemnice, z powodu których może niechybnie zginąć. I jednocześnie chciałbym i bałabym się podróżować z opisaną tu ekipą. Dlatego też moim zdaniem pod względem kreacji oryginalnych postaci wyobraźnia autorki nie ma sobie równych.


czwartek, 1 listopada 2018

zapowiedzi fantasy i science-fiction na listopad 2018

Oto kolejna porcja najciekawszych zapowiedzi wydawniczych. W listopadzie 2018 o szybsze bicie serca przyprawia mnie przede wszystkim oferta wydawnictwa Zysk i S-ka, szczególnie nową książką George'a R.R. Martina "Ogień i krew", która przeniesie nas w czasy panowania Targaryenów. Z niecierpliwością czekam również na piąty tom opowieści z Meekhanu, czyli "Każde martwe marzenie" Roberta M. Wegnera, porządne polskie fantasy. Tym razem nowości ułożone są wydawnictwami, według tego, co wydało mi się najbardziej warte przeczytania. A Wy na co z tej listy ostrzycie sobie ząbki?




George R.R. Martin, Ogień i krew, część I
premiera: 2o listopada 2018

300 lat przed wydarzeniami opisanymi w "Grze o tron", kiedy Westeros rządziły smoki... Opowieść o ekscytujących dziejach dynastii Targaryenów...
Wiele stuleci przed wydarzeniami opisywanymi w pierwszym tomie cyklu, "Grze o tron", Targaryenowie – jedyna rodzina smoczych lordów, która przeżyła zagładę Valyrii – zamieszkali na Smoczej Skale, nad którą panowali przez z górą dwa stulecia, nim postanowili podbić całe Westeros. Ogień i krew zaczyna się opowieścią o legendarnym Aegonie Zdobywcy, który stworzył Żelazny Tron, a następnie opisuje dzieje kolejnych pokoleń Targaryenów walczących o utrzymanie tego sławetnego krzesła, aż po wojnę domową, która omal nie zniszczyła ich dynastii.
Co naprawdę wydarzyło się podczas Tańca Smoków? Dlaczego tak niebezpiecznie było odwiedzać Valyrię po Zagładzie? Jak wyglądało życie w Westeros w czasach, gdy nad niebem panowały smoki? Jakie były najstraszliwsze zbrodnie Maegora Okrutnego? Dlaczego Aegonowi Zdobywcy nie udało się podbić Dorne?
To tylko niektóre z pasjonujących pytań, na które odpowiada ta szczegółowa kronika spisana przez uczonego arcymaestera z Cytadeli. Książka zawiera też ponad osiemdziesiąt nowych czarno‑białych ilustracji autorstwa Douga Whetleya. 
Ogień i krew będzie dla świata Westeros tym, czym jest Silmarillion dla Śródziemia.