Drugi
tom przygodowej serii Waxa i Wayne'a (o pierwszym pisałam tu)
autorstwa Brandona Sandersona nosi tytuł Cienie Tożsamości
i moim zdaniem jest najbardziej
udaną częścią tej trylogii. Wydarzenia nabierają tempa, gdy
podejrzewany o korupcję brat gubernatora i jego goście zostają
brutalnie zamordowani w tajemniczych okolicznościach, a nastroje w
mieście zwracają się coraz bardziej przeciwko szlachetnie
urodzonym. W dodatku podczas pogoni za rabusiem banków Wax widzi w
tłumie twarz Krwawego Garbarza, tego samego, przez którego wiele
lat temu zginęła jego ukochana Lessie. Z kolei Marasi zatrudnia się
jako konstabl, prowadzi automobile, a także nabiera coraz większej
pewności sobie, również w używaniu mocy. Ponadto poznajemy upartą
i konserwatywną babkę Waxa, która ma na imię Vwafendal – jest
ona starszą i członkinią Synodu wioski Terrisan.
Od najmłodszych lat jestem właścicielką głodnej wyobraźni – którą nakarmić mogły tylko Opowieści z Narnii, a potem Diuna, Ziemiomorze, czy Malazańska Księga Poległych. Nic więc dziwnego, że zostałam absolwentką polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim, a pracę magisterską poświęciłam czytelniczej definicji fantasy. Na moim blogu znajdziecie recenzje książek fantasy i science fiction, powieści historycznych, a od czasu do czasu także dobrego kryminału. Smacznego czytania!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cienie Tożsamości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cienie Tożsamości. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty (Atom)