Siri Pettersen jest znana w Polsce ze swojej młodzieżowej serii fantasy Krucze pierścienie, zaś recenzowany tu przeze mnie Żelazny wilk to pierwszy tom jej nowej trylogii Wieczni (w oryginale Vardari). Warto wiedzieć, że oba cykle osadzone są w tym samym uniwersum, choć w zupełnie innych okolicach. I z przyjemnością powiem, że autorka w stosunku do poprzednich książek zrobiła spore postępy warsztatowe, a premierowa powieść ma zdecydowanie bardziej mroczny i tajemniczy charakter niż jej poprzedniczki, dlatego też mogę swobodnie polecić ją także starszym czytelnikom. Możecie też bez obaw czytać tę historię nawet, jeśli nie znacie poprzedniej, bo jest to odrębna opowieść.
