Nie da się ukryć, że pisanie o tej książce to czysta przyjemność – podobnie jak i jej czytanie. A mowa oczywiście o moim dwunastym patronacie, czyli rewelacyjnej powieści „Wszystkie drogi prowadzą” Łukasza Kucharczyka. W niniejszej recenzji podam Wam wiele powodów, dla których warto sięgnąć po tę pozycję, ale najważniejszy jest taki, że nie znajdziecie na polskim rynku wydawniczym inteligentniejszej i bardziej wszechstronnej humorystycznej fantastyki. Bowiem nie bez przyczyny nie tylko ja nazywam tego autora polskim Terrym Pratchettem.
