Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kurt Vonnegut. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kurt Vonnegut. Pokaż wszystkie posty

02 lutego 2021

Malarz też człowiek – „Sinobrody” Kurta Vonneguta

Sinobrody Kurta Vonneguta to powieść, która powstała w 1987 roku, zaś jej główny bohater i zarazem narrator jest zarówno żołnierzem, malarzem, jak i pisarzem, który przy okazji spisywania historii swojego życia pokazuje wartości społeczeństwa amerykańskiego w krzywym zwierciadle. Ta historia zdecydowanie bardziej refleksyjny charakter niż pozostałe utwory pisarza, ale nie zabrakło w niej charakterystycznej dla niego inteligentnej ironii. 

 

16 stycznia 2021

Świat za milion lat – „Galapagos” Kurta Vonneguta

Choć powieść science fiction mistrza czarnego humoru Kurta Vonneguta zatytułowana Galapagos miała premierę w 1985 roku, nie zestarzała się ani o dzień, a bystre obserwacje autora dotyczące natury ludzkiej zdecydowanie pozostały aktualne. Leitmotivem opowieści, która pokazuje ludzkość dziś i za milion lat, jest teoria ewolucji Darwina, zaś głównym źródłem zła obwołany tu został zdecydowanie za duży ludzki mózg.

 

16 maja 2020

Absurdalna mozaika życia − „Rysio Snajper” Kurta Vonneguta

Rysio Snajper Kurta Vonneguta to powieść z dużą dozą absurdu, której głównym punktem rozważań jest ludzkie życie i to, co je definiuje, a przez to sprawia, że jesteśmy szczęśliwi bądź też nie. I mimo że została napisana w 1982 roku, nadal ma sporo do powiedzenia współczesnym czytelnikom.

31 sierpnia 2019

Czy ktoś tam na górze cię lubi? – K. Vonnegut „Syreny z Tytana”

Nie bez kozery Kurt Vonnegut jest uważany za jednego z najbardziej błyskotliwych i intrygujących pisarzy XX wieku. Niezależnie od gatunku potrafił pomysłowo pokazać naturę człowieka, jak i istotne aspekty jego życia. Między innymi dlatego napisane w 1959 roku Syreny z Tytana, czyli science fiction pod płaszczykiem czarnego humoru, z całą pewnością przemówią do współczesnego czytelnika i niejeden raz wywołają uśmiech na twarzy.

Newport w Stanach Zjednoczonych staje się świadkiem niezwykłych wydarzeń – regularnej materializacji i dematerializacji Winstona Nilesa Rumfoorda oraz jego psa Kazaka. A mężczyzna sam jest sobie winien – wleciał bowiem statkiem w infundybułę chronosynklastyczną i pojawia się teraz cyklicznie na różnych obiektach kosmicznych. Konsekwencje tego wydarzenia budzą wiele emocji u tłumów, ale przede wszystkim dotykają żonę Winstona – Beatrycze oraz bogacza Malachiego Constanta, który jako pierwszy dostępuje zaszczytu rozmowy z dematerializującym się mężczyzną. Ten ostatni przepowiada mu niezwykłą przyszłość – między innymi podróż na Marsa i Tytana, w której weźmie też udział Beatrycze. Kobieta jest typem osoby, która nigdy nie chciała się ubrudzić (co symbolizuje jej obraz ubranej na biało z dzieciństwa), zaś Malachi to beztroski oportunista, który wierzy, że ktoś tam na górze wyraźnie mnie lubi (s. 10). Stanowią dość ciekawy kontrast, a ich relacje znajdują się rzecz jasna w centrum angażujących emocjonalnie i nieco szalonych wydarzeń.