W maju najcięższą datą dla miłośników portfeli fantasy i science fiction będzie 18 maja, bo jakimś cudem wydawcy zaplanowali większość premier tego miesiąca właśnie na ten dzień. Ja sięgnę z pewnością po Więcej niż zło Eweliny Stefańskiej, opowiadania Pratchetta, Aglę Radka Raka oraz Żeglarzy i jeźdźców F.W. Kresa. No i będę oglądać seriale oraz spróbuję dotrzeć do kina na Doktora Strange'a w multiwersum obłędu!
A Wy na co z mojej listy macie największą chrapkę w maju? A może będziecie czytać i oglądać coś innego? Jak zwykle wypatruję Waszych komentarzy!
