28 czerwca 2026

[recenzja] Jay Kristoff „Cesarstwo świtu” – Upadając, uczymy się latać

Cesarstwo świtu” Jaya Kristoffa to trzeci tom ekscytującej serii dark fantasy „Wampirze cesarstwo”, który zamyka historię o zdominowanej przez krwiopijców krainie bez słońca. Mimo że rozkręca się powoli, to w satysfakcjonujący sposób doprowadza wątki wszystkich postaci do finału. (A tu znajdziecie recenzje poprzednich tomów: „Wampirzego cesarstwa” i „Cesarstwa potępionych”).


Gabriel de León – Ostatni Srebroświęty oraz jego siostra Celene Castia – Ostatnia Liathe nadal są więźniami Cesarzowej Wilków i Ludzi Margot i odpowiadają na pytania jej historyka – markiza Jeana-François. Tymczasem do jej zamku przybywają kolejni priori czterech wampirzych klanów, by wziąć udział w egzekucji słynnego Lwa, jak i rozsądzić spory dotyczące podziału terytoriów oraz hierarchii.



Podobnie jak w drugim tomie, mamy tu więc dwoje narratorów, których opowieści przeplatają się ze sobą, dając nam pełny obraz sytuacji. I tak załamany Gabriel, przekonany o utracie Graala, wyrusza wraz z Aaronem, Baptiste'em i Lachlanem, by zabić Wiecznotrwałego Króla Vossów. Po drodze trafia do baronii swojego dziadka i ma okazję poznać nie tylko jego, ale także charakterną kuzynkę – Charlotte Popielną Lwicę, dzięki której León jest jednym z ostatnich ludzkich bastionów. Związek Aarona i Baptiste'a przeżywa poważny kryzys, a Lachlan zaczyna wodzić tęsknym wzrokiem za Charlotte... Tymczasem opowieść Celene dotyczy nie tylko niedawnej przeszłości, ale także tego, jak dołączyła do mistrza Wulfrica i poznawała kolejne mroczne sekrety Liathe. I w mojej ocenie jest to najciekawszy wątek w całej powieści, który pokazuje, jak łatwo można okłamywać siebie i innych, udając kogoś znacznie lepszego, niż się w istocie jest. Motto Liathe „Czynię zło, by nie stać się złem” ostatecznie okazuje się bowiem czystą hipokryzją. Także Dior znajduje się w trudnym położeniu – chce pomagać i jest gotowa poświęcić się, by przywrócić normalne światło słońca, musi jednak lepiej opanować swoje umiejętności, a także nieoczekiwanie odnaleźć się na dworze ludzkiej cesarzowej.



Każdy z bohaterów ma więc własne rozterki moralne oraz niełatwe wyzwania, którym musi sprostać. Wątki osobiste są przeplatane epickimi bitwami oraz dworskimi intrygami, a do tego autor zdecydowanie nie poskąpił zaskakujących zwrotów akcji, dzięki czemu ta ponadtysiącstronicowa opowieść trzyma w niemal nieustannym napięciu. A przy tym ci, którzy są potworami, nie mają sobie nic do zarzucenia, a ci, którzy mają zasady, są torturowani przez własne sumienia. Co gorsza, nikogo nie można być tu do końca pewnym, bo niemal każdy ma swoje ukryte cele. Historia ma więc wszystko, czego spodziewamy się po dobrej opowieści o wampirach – nienasycony głód i pożądanie, morze przelanej i wyssanej krwi, moralną szarość, mroczne sekrety, pychę i wreszcie walkę o władzę nad światem. A zdecydowanie króluje tu wątek wybranej rodziny, której członkowie mimo wszystko starają się wzajemnie wspierać, ramię w ramię walcząc o lepszy świat dla wszystkich istot. Ale chyba najważniejszą lekcją płynącą z tej serii jest to, by nie oceniać innych po pozorach i głoszonych ideałach, lecz po czynach.

 


Za wadę tej powieści można uznać fakt, że bardziej doświadczeni czytelnicy domyślą się zapewne niektórych rozwiązań fabularnych. Ponadto zmiana ilustratora nie wypadła w mojej ocenie na plus, bo rysunki mają mniej charakteru, nie wspominając już o tym, że polskie wydanie ma jedynie ich czarno-białe wersje.



Podsumowując, „Cesarstwo świtu” Jaya Kristoffa to mocna pozycja rozrywkowa, w której rodzina z wyboru inteligentnie doprowadza do końca swój plan przywrócenia na niebo słońca. To dramatyczne, niepokorne i pełne zwrotów akcji dark fantasy z pewnością spodoba się miłośnikom wielowątkowych opowieści o wampirach, drugich szansach oraz walce o lepsze jutro.


Moja ocena: 5/6


Autor: Jay Kristoff

Tytuł: Cesarstwo świtu
Tytuł oryginału: Empire of the Dawn
Tłumaczenie: Małgorzata Strzelec i Wojciech Szypuła
Wydawnictwo: Mag
Rok wydania: 2026
Stron: 1018
Seria: Wampirze cesarstwo, tom 3.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jestem wdzięczna za każdy komentarz, mam dzięki nim więcej motywacji :). Proszę jednak o zachowanie kultury dyskusji i nie umieszczanie spamu, dlatego też włączyłam funkcję moderowania.