14 grudnia 2024

[recenzja] Colin Wilson „Kosmiczne wampiry” – Cena nieśmiertelności

Wampiry od lat rozbudzają wyobraźnie czytelników i pisarzy, rzadko zdarza się jednak książka, która podchodzi do tematu w sposób naukowy, analizując naturę krwiopijców. Ten element zdecydowanie wyróżnia na plus powieść science fiction Colina Wilsona z 1976 roku „Kosmiczne wampiry”, choć z drugiej strony nie brakuje w niej akcji i rozrywki.


Książkę otwiera klasyczna scena, w której kosmonauci eksplorują wrak ogromnego statku, przypominającego latającą katedrę. Odkrywają w niej tajemnicze, przezroczyste sarkofagi z istotami, które wyglądają na ludzi, ale pogrążone są w czymś w rodzaju letargu. Zabierają trzy z nich na Ziemię, jednak szybko okazuje się, że po przebudzeniu nie są ich w stanie zatrzymać w bezpiecznym laboratorium. Tak więc kapitan statku – komandor Olof Carlsen podejmuje współpracę z lekarzem Hansem Falladą, by odnaleźć nietypowych uciekinierów, ale przede wszystkim zrozumieć ich sposób myślenia i działania. Śledztwo prowadzi ich w różne rejony świata, ale przede wszystkim do coraz bardziej niepokojących wniosków...



Okazuje się bowiem, że kosmiczne wampiry nie tylko potrafią wpływać na zachowanie ludzi, bez problemu wzbudzając fizyczne pożądanie, ale też konsumują ich energię życiową. A z analizy różnorakich zapisów historycznych wynika, że prawdopodobnie nie są na Ziemi pierwszy raz. I to nie koniec zaskoczeń... Fabuła trzyma więc w ciągłym napięciu, ale równie ważny jest tu element naukowy. Nasi śledczy szczegółowo analizują bowiem obcych między innymi pod względem psychologicznym, odnosząc się do sadyzmu, masochizmu czy osobowości podzielonej. Istotne jest tu też pole lambda, mierzące energię życiową i to, że kosmiczne wampiry są najwyraźniej dużo starszą oraz bardziej zaawansowaną cywilizacją niż Ziemianie. W związku z tym pojawia się wiele interesujących pytań, między innymi egzystencjalnych – jaka jest prawdziwa natura obcych? Czy są potężni oraz mądrzy i chcą skierować ludzkość na nowe tory rozwoju, czy też są pchani w gruncie rzeczy bazowym instynktem przetrwania? Co może zrobić człowiek w obliczu starożytnej, potężnej rasy, traktującej go jak kukiełkę? Gdzie przebiega granica między dobrem i złem, gdy mowa jest o przetrwaniu? Jak więc widzicie, aspekt fantastycznonaukowy jest tu bardzo mocno podbudowany, co mi osobiście bardzo się podobało.



Olof Carlsen ma przy tym twardy orzech do zgryzienia, bo okazuje się, że jedna z istot połączyła się z nim na tyle mocno, że coraz skuteczniej kieruje jego zachowaniami. Koniecznie sięgnijcie więc po książkę, by przekonać się, czy poradził sobie z tym nie lada wyzwaniem i zobaczyć, ile cech ludzie w gruncie rzeczy dzielą z wampirami. Główni bohaterowie mają tu realny wpływ na wydarzenia, nie tylko zdobywając wiedzę, ale też podejmując rolę swego rodzaju sędziów obcej rasy. Co istotne, książka zdecydowanie nie jest pisana ze śmiertelną powagą, za to raczej bawi się uwielbianym przez tak wielu czytelników popkulturowym motywem krwiopijcy, przenosząc go w nomen omen kosmiczny wymiar.

Pewnym minusem było dla mnie tłumaczenie, które momentami niestety nie ustrzegło się anglicyzmów, przez co od czasu do czasu zdarzają się w tekście niepotrzebne przysłówki oraz zwroty, które moim zdaniem brzmią po polsku nienaturalne lub też zostały nietrafnie przełożone.



Podsumowując, mogę polecić tę książkę wszystkim zainteresowanym tematem wampiryzmu i jego wieloaspektową analizą. Bowiem tytuł obiecuje nam kosmiczne wampiry i spełnia swoją obietnicę co do joty. Dzięki temu bawiłam się podczas lektury znakomicie i mam nadzieję, że Wy również docenicie tę nietypową pozycję.


Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu IX.


Moja ocena: 5/6


Autor: Colin Wilson

Tytuł: Kosmiczne wampiry
Tytuł oryginału: The Space Vampires
Tłumaczenie: Krzysztof Grudnik
Wydawnictwo: Wydawnictwo IX
Rok wydania: 2024
Stron: 324

3 komentarze:

  1. Wampiry to nie dla mnie, ale książka pięknie wydana i ciekawa recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny koncept ^^ jestem zaciekawiona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o tej książce, a myślę, że mogłaby mnie zainteresować.

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz, mam dzięki nim więcej motywacji :). Proszę jednak o zachowanie kultury dyskusji i nie umieszczanie spamu, dlatego też włączyłam funkcję moderowania.