Po Trupokupców Magdaleny Świerczek-Gryboś sięgnęłam zaintrygowana niecodziennym tytułem – i okazało się, że kryje się pod nim niekonwencjonalne połączenie weird fiction, dark fantasy i postapokalipsy, w którym istotną rolę odgrywają pierwotne siły, związane między innymi z przyrodą i mitologią słowiańską.
