Patrząc na sam tytuł najnowszej powieści science fiction Michała Cetnarowskiego – Gnoza – spodziewałam się opowieści ponadprzeciętnej, dotykającej istoty naszego istnienia, czy też kluczowych praw rządzących naszym światem. Podczas lektury odnalazłam wszystkie te aspekty i pisząc te słowa, nadal jestem pod wrażeniem niezwykłej wizji przyszłości, którą pisarz błyskotliwie tu odmalował i ciężaru zagadnień, które poruszył.

