Już sam główny bohater na okładce
zachęca do sięgnięcia po powieść Żółte ślepia
Marcina Mortki, a jej zawartość –
przygodowe fantasy w słowiańskim klimacie – sprawdza się
równie dobrze.
Od najmłodszych lat jestem właścicielką głodnej wyobraźni – którą nakarmić mogły tylko Opowieści z Narnii, a potem Diuna, Ziemiomorze, czy Malazańska Księga Poległych. Nic więc dziwnego, że zostałam absolwentką polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim, a pracę magisterską poświęciłam czytelniczej definicji fantasy. Na moim blogu znajdziecie recenzje książek fantasy i science fiction, powieści historycznych, a od czasu do czasu także dobrego kryminału. Smacznego czytania!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żółte ślepia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żółte ślepia. Pokaż wszystkie posty
07 marca 2020
Subskrybuj:
Posty (Atom)
