Rytm Wojny Brandona Sandersona to już czwarty tom jednego z najsłynniejszych na świecie cykli fantasy Archiwum Burzowego Światła. W Polsce został wydany w dwóch woluminach, dzięki czemu wygodniej czyta się wersję papierową, stanowi przy tym jednak jedną, zamkniętą opowieść, więc postanowiłam napisać recenzję łączoną. A moje wrażenia z lektury opisuję poniżej. Mam nadzieję, że wybaczycie mi, że tak się rozpisałam, ale ten autor po prostu na to zasługuje.
Od najmłodszych lat jestem właścicielką głodnej wyobraźni – którą nakarmić mogły tylko Opowieści z Narnii, a potem Diuna, Ziemiomorze, czy Malazańska Księga Poległych. Nic więc dziwnego, że zostałam absolwentką polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim, a pracę magisterską poświęciłam czytelniczej definicji fantasy. Na moim blogu znajdziecie recenzje książek fantasy i science fiction, powieści historycznych, a od czasu do czasu także dobrego kryminału. Smacznego czytania!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rytm Wojny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rytm Wojny. Pokaż wszystkie posty
04 grudnia 2021
Subskrybuj:
Posty (Atom)