26 stycznia 2021

Zbrodzień na celowniku, czyli synowa i teściowa na tropie – „Dywan z wkładką” Marty Kisiel

Marta Kisiel, do tej pory znana z humorystycznego fantasy dla dorosłych i dzieci, tym razem spróbowała swoich sił w komedii kryminalnej. Zatytułowała ją Dywan z wkładką, a w niniejszej recenzji przybliżę wam, jak wypadł jej debiut w tym gatunku.

 

Bohaterami tej powieści jest czteroosobowa familia – choleryczna księgowa Tereska, jej flegmatyczny mąż, inżynier Andrzej oraz dwójka dzieci – szesnastoletnia Zoja, zapalona ekolożka i dwunastoletni Maciej, gustujący w grach komputerowych i świętym spokoju. W związku z ekscesami uciążliwych sąsiadów z bloku rodzina Trawnych wyprowadza się na wieś, gdzie spodziewa się nieco cichszego otoczenia. Jednak gdy o szóstej rano budzi ich kosiarka warcząca na graniczącej z nimi posesji, ich entuzjazm w tej kwestii nieco opada. Na dobitkę w odwiedziny przejeżdża matka Andrzeja – Mira, trzykrotna wdowa i miłośniczka wszelkich sportów, czym wprawia Tereskę w niekontrolowaną nerwowość. Teściowa nieustannie komentuje dokonania i kondycję synowej, ale gdy w trakcie joggingu znajdują w lesie tytułowy dywan, sytuacja zmienia się diametralnie i zawiązują pakt, by wyjaśnić domniemany udział w dramatycznych wydarzeniach syna pierwszej, a męża drugiej...

 W przeciwieństwie do Andrzeja, typowego rannego ptaszka, który bladym świtem przenosił góry i wyrywał murom zęby krat, Tereska przed dziewiątą trzydzieści zaliczała się do ptaszków ciężko rannych. (s. 33)

Najmocniejszą stroną książki jest zdecydowanie humor słowny i sytuacyjny. Marta Kisiel wchodzi tu na wyżyny swojego zabawnego stylu, dzięki czemu będziecie mieć niejedną okazję, by roześmiać się w głos i skutecznie zrelaksować przy lekturze. Autorka umiejętnie charakteryzuje postaci, nadając im nieco wyolbrzymione, indywidualne cechy, dzięki czemu łatwo je sobie wyobrazić w akcji. Pokazuje też relacje rodzinne – zarówno konflikty jak i kooperację, opisując typowe mieszczuchy, które próbują cieszyć się wiejskim życiem. A na dodatek narrator wszechwiedzący przybliża ich myśli czy też stany emocjonalne, używając do tego wyjątkowo bogatego w środki stylistyczne języka. Myślę, że niejedna czytelniczka będzie w stanie utożsamić się z Tereską – nieco nerwową i zakompleksioną, ale zarazem energiczną i gotową do niezwłocznego działania, gdy wymaga tego sytuacja. Udany jest też pomysł na amatorskie śledztwo prowadzone przez nieoczekiwanie zjednoczone synową i teściową, który obfituje w komiczne sytuacje. Koniecznie muszę też wspomnieć o rewelacyjnym dodatku do egzemplarza recenzenckiego – zestawie Miry, który możecie obejrzeć na zdjęciu. Co za pomysł i realizacja, brawo W.A.B.! Fabuła kryminalna nie toczy się jednak zbyt dynamicznie, bo na pierwszy plan wysuwa się w tej opowieści ironiczny, kwiecisty styl. 

 Po porannej kumulacji wydarzeń emocje kłębiły się w niej z taką mocą, że gdyby eksplodowały, to mogłyby zaburzyć pływy morskie, orbitę Saturna, a nawet terminy rozliczeń składek na ubezpieczenie społeczne. (s. 86)

 (…) dziecię miało już ripostę na końcu języka. A to zwiastowało eskalację. Sarkazm. Straty w ludziach. (s. 219)

Dywan z wkładką to książka, której nie da się ot tak odłożyć – wciąga takim stopniu, że w ogóle nie zauważa się upływu czasu w trakcie lektury. Tak się składa, że utwory Marty Kisiel konkurują u mnie z serniczkiem z wiśniami o tytuł najlepszego poprawiacza nastroju – i tym razem komedia kryminalna Dywan z wkładką wygrała ten wyścig w cuglach. Lekki, ironiczny styl, rozbrajający humor słowny i sytuacyjny, czyli opowieść o rodzinie Trawnych, która po przeprowadzce na wieś zostaje nieoczekiwanie wplątana w morderstwo, to bez dwóch zdań najlepszy prezent, jaki możecie sobie sprawić na skuteczne odstresowanie się. I nie wahajcie się z tym ani chwili!

 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu W.A.B.



Tytuł: Dywan z wkładką
Autor: Marta Kisiel
Wydawnictwo: W.A.B.
Rok wydania: 2021

9 komentarzy:

  1. Bardzo dobrze, że książka jest wciągająca. Takie najbardziej lubię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydawnictwo się bardzo postarało, do książki dołączając zestaw małego detektywa. Świetna akcja promocyjna. :) A co do książki, to już od zapowiedzi widnieje na mojej czytelniczej liście i czeka na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy ja dobrze paczę - ta prezerwatywa jest dziurawa? O kurcze, to rzeczywiście mogą być niespodzianki :D A jakoś tak mi ta książka zalatuje simpaticznom młodzieżówkom :D

    PS
    I Relax nie wpadł wczoraj w moje ręce - w księgarni KIK wyszło wszystko. Za jakiś czas podejmę ponowną próbę zapoznania się z czasopismem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam pióra autorki, ponieważ nie przepadam za gatunkiem fantasy. Natomiast komedię kryminalną chętnie bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastycznie, kiedy trafi się na książkę, która tak mocno do siebie przekonuje. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Coraz częściej widuję tę książkę na blogach i wszędzie są pozytywne recenzje. To chyba dobrze o niej świadczy, będę miała na uwadze ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszędzie widzę recenzje tej książki, muszę i ja po nią sięgnąć! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ironiczny i kwiecisty styl ałtorki uwielbiam, więc ten mały dynamizm nie będzie mi przeszkadzał. :D

    OdpowiedzUsuń