07 września 2019

Na kosmicznej arce – Brian Aldiss „Non stop”

Piąty tom serii Wehikuł czasu wydawnictwa Rebis, czyli Non stop Briana Aldissa to powieść science fiction wydana po raz pierwszy w 1958 roku, na około dwanaście miesięcy przed wylądowaniem Amerykanów na Księżycu. Centralnym wątkiem jest tu stan społeczeństwa nie do końca świadomie zamieszkującego ogromny statek kosmiczny. 
 



Główny bohater Roy Complain jest myśliwym w plemieniu Greene'a, które zajmuje tak zwane Kwatery, stopniowo eksploatując nowe obszary i przenosząc się do kolejnych pomieszczeń, nieopanowanych przez bujną roślinność zwaną ponikami. Legenda głosi, że znajdują się na statku, choć nikt nie wie, czym on tak naprawdę jest. Przeżycie nie jest łatwe, a do tego Roya martwią coraz bardziej spadające ceny zdobywanego przez niego mięsa. W związku z tym wypady w gąszcz poników stają się coraz bardziej ryzykowne, a gdy podczas jednego z nich zostaje porwana jego kobieta, Roy bez wahania przyłącza się do wyprawy organizowanej przez kapłana Marappera, by odkryć pozostałe obszary i przejąć kontrolę nad statkiem. I tak pięciu śmiałków rusza w niezwykłą wędrówkę, w trakcie której odkryją rozliczne, szokujące tajemnice miejsca, które zamieszkują. 

Jedna z angielskich okładek:

Brian Aldis porusza tu wiele tematów – przede wszystkim organizację próbującego przeżyć społeczeństwa i wartości, który, muszą w tym celu hołdować. Od wielu pokoleń w plemieniu Greene'a wyznawana jest Nauka, czyli filozofia ogólnie rzecz biorąc polegająca na gloryfikowaniu bycia aktywnym, a jednym z tradycyjnych pozdrowień jest w niej: Ekspansji twojego ja, zaś odpowiedź brzmi: Twoim kosztem. Oczywiście bardziej świadomi Ludzie z Dziobu widzą już świat nieco inaczej, ale wszystkich mieszkańców statku-arki nurtują następujące pytania: Dlaczego tu jesteśmy? Jaki jest cel tego świata? (s. 39). Finalnie zaś najistotniejszą kwestią staje się to, kto ma prawo decydować o losach danej jednostki czy społeczności. Ponadto występuje kilka ciekawych pomysłów naukowych – np. konsekwencje występowania dodatkowego aminokwasu oraz jego wpływ na ludzi i zwierzęta. Tak więc pod względem naukowym to z całą pewnością powieść z najwyższej półki, a miłośnicy chociażby filozofii i socjologii znajdą tu obszerny materiał do analizy.

I kolejna: 


Niestety, pod względem bohaterów czy wstępu fabularnego jest już nieco słabiej. Na początku książki niełatwo zorientować się, o co chodzi, a właściwa akcja rozkręca się od mniej więcej 1/3 powieści. Co do postaci, trudno mi było polubić kogokolwiek, bo wszyscy postępowali zgodnie z jakimś pojedynczym instynktem, choć było to dla mnie to oczywiste, że dziwaczne społeczeństwo będzie miało takich właśnie członków. (Z drugiej strony, gdy już odkryli prawdę, trzymałam kciuki, by udało im się zmienić status quo). Po wszystkich powyższych elementach, a także języku, jakim napisana jest powieść, wyraźnie widać, że jest to pierwsza książka autora i można zauważyć, że pisząc ją dopiero wyrabiał sobie warsztat. Mówię to oczywiście z punktu widzenia rozpieszczanego przez współczesnych autorów czytelnika, który próbuje być przez nich angażowany w tekst na wszelkie możliwe sposoby.

A na koniec archiwalna okładka polska: 

Summa summarum, Non stop to intrygująca powieść science fiction z elementami dystopii, poruszająca wiele filozoficznych i socjologicznych zagadnień. W trakcie wędrówki po ogromnym pojeździe kosmicznym bohaterowie zyskują coraz większą świadomość siebie i otaczającego ich świata, by ostatecznie decydować o jego kształcie. Ze względu na oryginalną, przemyślaną fabułę i zaskakujące rozwiązanie, mogę polecić ten tytuł miłośnikom starej, klasycznej sf, ale także wszystkim czytelnikom, którzy mają chęć na chwilę refleksji nad przyszłością naszego społeczeństwa.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Rebis.

Autor: Brian Aldiss
Tytuł: Non stop
Tytuł oryginału: Non-stop
Tłumaczenie: Maciej Raginiak
Wydawnictwo:Rebis
Rok wydania: 2019

8 komentarzy:

  1. Muszę to w końcu przeczytać, pomysł podoba mi się niesamowicie. Tylko śmiem wątpić, w ten naukowy poziom tej powieści. W końcu pod koniec lat 50tych jednak było to napisane, trzeba być naprawdę niezwykle dobrym pisarzem, by uniknąć wpadek... Ale w sumie tym chętniej przeczytam i sprawdzę.
    Chociaż nie wiem, czy nie poszukam tego starszego wydania, bo przyznam, że znacznie bardziej mi się podoba :P. Tak ze względów sentymentalnych, esencja lat 90tych :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choć nie jestem ekspertem w zakresie biologii, to jako czytelnik sf mogę powiedzieć, że akurat pomysły z zakresu tej nauki brzmią ciekawie i całkiem przekonująco. A polska okładka, którą umieściłam w tej recenzji, ma z pewnością wartość sentymentalną :) To przyjemnej lektury! :)

      Usuń
  2. Okłądka jest nie przekonująca i tematyka też nie dla mnie. Tym razem odpuszczę sobie.

    OdpowiedzUsuń
  3. To wciąż dobra książka, ale jakie to było super, arcy i wogle :D jak czytałem pierwszy raz w latach osiemdziesiątych... To na pewno jedna z tych książek, które kształtowały mój gust jeśli chodzi o SF.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam na liście i na pewno sięgnę, jeden z najbardziej zachęcających tytułów w Wehikule, jakie widzę ;) I Jak mi podejdzie, to pewnie kolejną książkę Aldissa też sobie sprawię!

    OdpowiedzUsuń
  5. Z jednej strony nie lubię czytać książek napisanych tak dawno temu, z drugiej zaintrygował mnie opis i tematyka tej powieści. Może się skuszę i sięgnę po nią :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skusiłabym się na te książki, zobaczę czy będą u mnie w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo rzadko sięgam po książki z tego gatunku, ale ta jakoś mnie tak przyciąga do siebie :)

    OdpowiedzUsuń