RECENZJA PREMIEROWA
Trzeci tom humorystyczno-sensacyjnego cyklu wrocławskiego Marty Kisiel zatytułowany jest Płacz i poświęcony jest kolejnej zagadce regionu śląskiego z czasów II wojny światowej, w której istotną rolę odgrywały tunele w Górach Sowich oraz porcelanowy pałac.
Wydarzenia toczą się niedługo bo
wydarzeniach drugiego tomu, czyli Toni (o której
pisałam tu), i każda z biorących w nich udział postaci przeżywa
ich finał na swój sposób. Mini seksbomba Dżusi tłucze
porcelanowe figurki, spokojna Eleonora gdzieś wyjechała, a Klara
zostaje sama w pustym domu, czując się opuszczona przez bratanice.
A ponieważ w trakcie wizyty u sióstr Bolesnych okazuje się, że
jedna z nich słyszy głos z innego świata w słuchawce, i wszystko
wskazuje na to, że Eleonora prosi o pomoc, czym prędzej
zorganizowana zostaje wyprawa ratunkową. A jak wychodzi na jaw w jej
trakcie, zagadka zaginięcia dziewczyny ma coś wspólnego z
hitlerowskim projektem Riese, Ramzesem i skarbami ukrytymi w
okolicach zamku Grodno.
