sobota, 27 października 2018

Inkwizytor na tropie

Pęknięta korona Grzegorza Wielgusa to kryminał, który przenosi nas do Małopolski XIII wieku. Miejscowy szlachcic Jaksa Czarny od Gryfitów znajduje na swoich ziemiach niedaleko Krakowa zmasakrowane ciało topielca i zwraca się z prośbą o pomoc w rozwiązaniu zagadki jego śmierci do swojego kompana, inkwizytora Gotfryda z zakonu dominikanów.

Nie jest jednak łatwo podjąć trop, bo denat ma ucięte palce i zdjęte wszelkie ozdoby, po których można by go było rozpoznać. Jedynymi charakterystycznymi przedmiotami są biały pionek szachowy i trójkolorowe buty. I to właśnie dzięki tym ostatnim udaje się zacząć śledztwo i ustalić, w jak doborowym towarzystwie obracał się zamordowany. W miarę postępów dochodzenia wychodzą na jaw kolejne trupy oraz coraz dziwniejsze zachowania denatów i podejrzanych, takie jak np. uprawianie pogańskich rytuałów w celu przywołania strzygonia... 
 

Autor ma szeroką wiedzę historyczną i sprawnie wplata wydarzenia w ówczesną sytuację polityczną. Tuż po śmierci króla Węgier dotychczasowe sojusze chwieją się w posadach, a czeski władca Przemysław Otokar ma chrapkę nie tylko na koronę cesarza, ale także na polskie ziemie. Od odpowiedniego wsparcia zależy zatem cała przyszłość naszych dzielnic. I na tym właśnie tle zakonnik Gotfryd i jego kompani ze szlachty – Jaksa i Lambert prowadzą śledztwo, myśląc w zupełnie współczesny nam sposób. Są ciekawostki w stylu nawiedzony zamek Lemiesz z domniemanym wąpierzem czy też znajdująca się na barce karczma ze specjalnymi przywilejami. Na plus zaliczyłabym również aspekt językowy utworu – pisarz umiejętnie i z wyczuciem używa wyrazów staropolskich tak, by czytelnik był w stanie zrozumieć poszczególne wypowiedzi. Jest także sporo wstawek łacińskich, w formie fragmentów modlitw i rozmaitych przysłów, a wszystkie dla ułatwienia zostały opatrzone polskimi przypisami. Kolejnym udanym elementem jest przepiękna, przyciągająca wzrok i wzbudzająca zainteresowanie okładka. To zresztą nie pierwszy raz, gdy Initium udowadnia, że świetnie wie, jak odpowiednio dobierać ilustracje do wydawanych przez siebie utworów.

Niestety, konstrukcja bohaterów i fabuły prezentują się słabiej. Nie znalazłam powodu, by polubić któregokolwiek z trójki głównych bohaterów, a Lambert i Jaksa bardziej pasują mi do awanturniczej szlachty z XVI, niż do ludzi z XIII wieku. Postępowi śledztwa zaś nie towarzyszą prawie żadne emocje, nie wiemy bowiem zbyt wiele o zabitych ani też o prowadzących dochodzenie. Ten okres to także za wcześnie na pomysł wieszania w siedzibach szlacheckich obrazów, nawet jeśli byłyby zgodnie z realiami epoki namalowane na drewnie. Cała sztuka była przecież do końca średniowiecza podporządkowana idei Ad maiorem Dei gloriam, czyli „na większą chwałę Bożą”, więc obrazy czy rzeźby występowały tylko w roli sakralnej, nie świeckiej. Widać w tym kolejny element dzisiejszego punktu widzenia, o którym wspominałam powyżej. Również dowolne opuszczanie klasztoru przez zakonnika, nawet jeśli jest to inkwizytor, zawiera w sobie ten aspekt. 
 

Reasumując, Pęknięta korona to niezbyt emocjonujący kryminał ze starannie odtworzonym historycznym tłem, pogańskimi potworami i intrygą polityczną. Może spodobać się miłośnikom utworów osadzonych w dawnych czasach, ale opartych na całkowicie współczesnym myśleniu. I mimo że lubię powieści historyczne w połączeniu ze śledztwami, ta raczej nie znajdzie się w gronie moich ulubionych, bo niestety wypadła poniżej moich oczekiwań w kwestii poprowadzenia fabuły i bohaterów.

Autor: Grzegorz Wielgus
Tytuł: Pęknięta korona
Wydawnictwo: Initium
Rok wydania: 2018

8 komentarzy:

  1. Brzmi bardzo ciekawie, aż chyba sobie zamówię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niepokoi mnie tylko ten brak sympatii do bohaterów. Przejrzę uważnie nim zakupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety niezbyt przypadli mi do gustu, znam powieści historyczne z lepiej skonstruowanymi bohaterami.

      Usuń
  3. Wow! Ciekawi mnie to dokładnie odtworzone tło historyczne :)

    Pozdrawiam,
    Ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Historia to element, który wypada tu naprawdę dobrze - a sporo się wtedy działo!

      Usuń
  4. Zamówiłam sobie tę książkę z wielką ambicją, co do przeczytania. Ambicja spadła gdy książka przyszła i zobaczyłam jej rozmiar. Przestraszyłam się, że na tak małej ilości stron nie da się stworzyć dobrej historii w tych czasach. I po twojej recenzji utwierdzam się w tym przekonaniu i nie mogę znaleźć motywacji do rozpoczęcia tej lektury. 😞

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już ją masz, to czytaj - może dostrzeżesz w niej coś bardziej wartościowego niż ja.

      Usuń