21 września 2021

[recenzja] Eric Frank Russell „Osa” – Jak podejść kosmitów

Osa Erica Franka Russela jest kolejną propozycją w serii Wehikuł czasu, która nie miała wcześniejszego polskiego tłumaczenia. To również jedna z niewielu absurdalnie humorystycznych powieści, które wchodzą w skład tego cyklu. W zasadzie można by ją śmiało nazwać szpiegowską komedią science fiction. 

 

Dwudziestosześcioletni James Mowry zostaje wezwany przed oblicze oficera wywiadu Terry, który proponuje mu zostanie tajnym agentem i przydziela misję na jednej z planet wrogiego Kartelu Syrijskiego, gdzie młody mężczyzna swoimi działaniami niczym tytułowa osa ma wywoływać coraz większy chaos i panikę. Wkrótce, poddany odpowiednim zabiegom zmiany koloru skóry na fioletową oraz wyposażony w furę sprzętu James ląduje potajemnie na Jaimecu i zaczyna działania od rozklejania nalepek z nazwą zmyślonego ruchu oporu „Dirac Angestun Gesept”. Potem wykonuje coraz bardziej zaawansowane zadania, zmieniając aliasy i próbując wywodzić w pole syrijską tajną policję, czyli Kaitempi.

Do całej tej historii warto podejść z przymrużeniem oka, inaczej można nie dostrzec w niej większego sensu. Ponieważ została ona napisana w 1957 roku, wyraźnie przebrzmiewają w niej echa ówczesnych problemów w tym Zimnej Wojny, a także inwigilacji, cenzury czy propagandy stosowanych przez państwa totalitarne, bo takim jest niewątpliwie Kartel Syrijski. Zostaje tu postawione pytanie, czy taką organizację da się rozsadzić od środka i czy nadaje się do tego wspomniana już taktyka osy, czyli denerwowania wroga i wprowadzania czynnika chaosu. Odpowiedź na to pytanie jest rzecz jasna lekko absurdalna, dzięki czemu tocząca się szybko fabuła może zaskoczyć, a nawet wywołać uśmiech na twarzy czytelnika. Z punktu widzenia ludzi żyjących w XXI wieku rozbawić także mogą niezbyt zaawansowane technologie typu maszyna do pisania czy papierowe dokumenty w połączeniu z komunikacją międzyplanetarną, czy kosmiczną flotą wojenną. Do pewnej refleksji może skłonić natomiast pokazany tu dość trafnie obraz państwa totalitarnego i sytuacja ludzi, którzy muszą w nim na co dzień egzystować.

Nic więc dziwnego, że Terry Pratchett nazwał tę powieść „zabawnym podręcznikiem dla terrorystów”. Zatem jeśli macie ochotę na podszyte absurdem science fiction, w którym tajny agent Terran stosuje w praktyce tytułową strategię walki z imperialistycznym, kosmicznym wrogiem, sięgnijcie po tę nietypową, nie do końca poważną lekturę.


Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Rebis.

 

Moja ocena: 4/6


Autor: Eric Frank Russell
Tytuł: Osa
Tytuł oryginału: WASP
Tłumaczenie: Robert J. Szmidt
Wydawnictwo: Rebis
Rok wydania: 2021
Stron: 224

15 komentarzy:

  1. Już samo określenie szpiegowska komedia science fiction brzmi strasznie ciekawie. Chyba się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Już nie mogę się doczekać, kiedy spotkam się z książką, bardzo lubię sięgam po tytuły z tego cyklu, jedne mniej inne bardziej do mnie trafiają, ale zabawa z fantastyką ma swój urok. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam wcześniej o tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nietypowa pozycja na pewno zachęca do tego by sięgnąć po nią w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi ciekawie. Miałam te książkę w swoich planach czytelniczych, ale teraz wiem, że muszę po nią w najbliższym czasie sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O ile po science fiction tak często nie sięgam to po to nawet mam ochotę. Czasem lubię trochę absurdalnego humoru :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta książka brzmi bardzo interesująco! Fabula skojarzyła mis od razu z filmem „Faceci w czerni”. Terry Pratchett to już chyba klasyk humorystycznej fantastyki. „Zmiana koloru skóry na fioletową” brzmi uroczo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam dodać jeszcze małe PS do tego komentarza. Przepraszam, że wygląda on tak niechlujnie, ale błędy nie wynikają z braku szacunku do Adresata, lecz stąd, że coś mi wtedy przeskoczy;p w klawiaturze i nie umiałam na poczekaniu tego naprawić. Stąd też próbowałam "zrobić" potrzebne litery innymi sposobami i wyszło, jak wyszło.

      Usuń
    2. Nie przejmuj się, żyjemy w takich czasach, że technologia równie często utrudnia nam życie, co ułatwia. Twoja wypowiedź jest całkowicie zrozumiała, więc po prostu dziękuję za wartościowy komentarz!

      Usuń
  8. Mocno intryguje mnie ta książka i bardzo chciałabym po nią sięgnąć. Mam nadzieję, że mi się to uda.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ochotę na zmianę czytelniczego klimatu i ten tytuł będzie dla mnie idealną odskocznią.

    OdpowiedzUsuń
  10. Absurd nie jest dla mnie, a "polecenie" Pratchetta tym bardziej sugeruje, że to nie jest książka dla mnie. Nie mój vibe. Wolę sięgnąc po coś innego z Wehikułu czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto wiedzieć, co się lubi czytać i sięgać po takie właśnie klimaty :)

      Usuń